Synowie króla Jana Sobieskiego: Aleksander, Konstanty i Jan, artysta nieokreślony, 1685, Muzeum Narodowe w Krakowie
Główna Konkurs Dziecko Ubiory dziecięce Moda XVII w. Moda XVIII w. Moda XIX w. Tkaniny Rekonstrukcje Inne
Moda XIX w.
Ubiory kobiece
Empire
Bidermeier
Romantyzm
Krynolina
Turniura
Secesja
Ubiory męskie
Moda sportowa w XIX wieku
Tiurniura (ok. 1868–1888)
Anna Straszewska
Kiedy pod koniec lat sześćdziesiątych XIX wieku krynolina wyszła z mody, wydawało się, że kobiece stroje uzyskają wygodniejszy i bardziej funkcjonalny charakter. Zwłaszcza że w tym okresie zaczęły się nasilać ruchy emancypacyjne, domagające się równouprawnienia kobiet w dostępie do edukacji i pracy, a na pierwszych wyższych uczelniach we Francji zezwolono kobietom na podjęcie studiów. Zanim jednak sytuacja kobiet uległa zdecydowanej zmianie, musiało upłynąć jeszcze kilka dziesięcioleci. Również moda w tym czasie w dalszym ciągu nie sprzyjała czynnemu życiu i pracy zawodowej. Strojne, bogato zdobione i niezwykle kobiece suknie zdecydowanie odróżniały się od prostych i funkcjonalnych ubiorów męskich, szytych z tkanin w ciemnych, stonowanych kolorach.
Wprawdzie szeroka, utrudniająca poruszanie krynolina została zastąpiona przez spódnicę spłaszczoną z przodu i zwężoną po bokach, z fałdami zebranymi z tyłu na niewielkim stelażu w formie półkolistej stalowej klateczki lub poduszeczce z końskiego włosia, tzw. tiurniurze, ale nawet to niewielkie usztywnienie przy długiej spódnicy nadal krępowało ruchy i utrudniało choćby podróżowanie koleją czy korzystanie z coraz powszechniejszej w Europie komunikacji miejskiej. Swobodę ruchów znacznie ograniczał też gorset. Ponieważ w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XIX wieku szczególną wagę przykładano do wąskiej kobiecej talii, zaczynano ją formować już u dziesięcioletnich dziewczynek, co skutkowało zahamowaniem rozwoju organów wewnętrznych, a tym samym słabszą kondycją fizyczną i kłopotami zdrowotnymi. Moda była jednak bezlitosna i idealna „talia osy” powinna była wynosić 45 cm.
Mimo prób wprowadzenia zmian tiurniura utrzymywała się w modzie, z kilkuletnią przerwą, przez dwa dziesięciolecia. W okresie tzw. pierwszej tiurniury, trwającym do około 1876 roku, modne były spódnice przechodzące z tyłu w tren, uzupełnione dodatkową tuniką, drapowaną z tyłu w trzy pukle, wzorowaną na rokokowej polonezce. Z czasem te drapowania stały się większe i bardziej fantazyjne, a całe bogate zdobienie spódnicy, między innymi wstążkami, frędzlami, chwastami czy sztucznymi kwiatami, koncentrowało się z tyłu. Podobnie jak w przypadku krynoliny stanik pozostawał dość skromny – z reguły był gładki, skrojony wraz z karczkiem i wykończony niewielką riuszką przy szyi. Wąskie rękawy wszyte już były na naturalnej wysokości. Zmieniły się również fryzury. Włosy zaczęto zaczesywać po bokach głowy nad uszami i podpinać wysoko z tyłu z niewielkim kokiem lub lokami opadającymi w kaskadach na kark. Nad czołem pozostawiano niewielką grzywkę. Stąd też również kapotka musiała być zastąpiona przez niewielki kapelusik z rondkiem, przypinany z przodu i lekko nachodzący na czoło, bądź malutki, przypominający bombonierkę czepeczek z koronkami, noszony na czubku głowy.
Duży wpływ na modę tego okresu miały też kolejne wynalazki, tym razem z dziedziny chemii. Wynalezienie barwników syntetycznych spowodowało, że w latach siedemdziesiątych XIX wieku niezwykle modne stały się suknie w intensywnych barwach, m.in. fioletowe i amarantowe.
Około 1876 roku tiurniura na kilka lat wyszła z użycia – nastał okres tzw. „wąskiej mody”. Szczególnie modna była wtedy princeska – wyjątkowo kobieca, mocno dopasowana w talii i na biodrach suknia krojona bez przecięcia w pasie, podkreślająca talię, biodra i biust. Wąska spódnica uzupełniona była o draperię wokół bioder oraz niewielki tren w formie gołębiego ogona.
Tiurniura nie dała jednak za wygraną i w nieco zmienionej formie powróciła ponownie w 1882 roku. Jej druga wersja miała jednak nieco inną formę niż pierwsza. Dla podkreślenia płynnego przejścia między smukłą talią osy a zaokrąglonymi biodrami, które stało się modne wraz z princeską, była ona umieszczona nieco niżej, ale bardziej wysklepiona do góry niż za pierwszym razem. W modzie nadal pozostawały też bogate draperie zdobiące spódnicę, które na ogół wykonano z innej tkaniny, różniącej się od sukni kolorem, wzorem lub fakturą. Wąskie rękawy 3/4 wszywano na ramionach z niewielką główką, a gładki, ściśle dopasowany stanik wykańczano niewielkim kołnierzykiem-stójką, szczelnie osłaniającym szyję. Przy głęboko wydekoltowanych sukniach balowych szyję osłaniała czarna aksamitka lub kolia, a nagie ramiona – długie rękawiczki.
W drugiej połowie lat osiemdziesiątych drapowania na spódnicy i sama tiurniura zaczęły się stopniowo zmniejszać aż około 1888 roku całkowicie wyszły z mody – tym razem już na zawsze. W latach osiemdziesiątych XIX wieku dążenia do emancypacji i zmiany kobiecego stylu życia znalazły też swoje odzwierciedlenie w pojawieniu się w modzie ubioru bardziej praktycznego, jakim był kostium – wygodny, a zarazem elegancki dwuczęściowy komplet, będący odpowiednikiem męskiego garnituru, składający się ze spódnicy oraz dopasowanego żakietu. W następnych dziesięcioleciach zaczął robić coraz większą karierę.
© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie 2018. Wszelkie prawa zastrzeżone.
stat