Synowie króla Jana Sobieskiego: Aleksander, Konstanty i Jan, artysta nieokreślony, 1685, Muzeum Narodowe w Krakowie
Główna Konkurs Dziecko Ubiory dziecięce Moda XVII w. Moda XVIII w. Moda XIX w. Tkaniny Rekonstrukcje Inne
Moda XIX w.
Ubiory kobiece
Empire
Bidermeier
Romantyzm
Krynolina
Turniura
Secesja
Ubiory męskie
Moda sportowa w XIX wieku
Bidermeier
Anna Straszewska
Moda kobieca pierwszej połowy XIX w. zaskakuje różnorodnością. Naturalna linia kobiecego ciała z przełomu XVIII i XIX w., podkreślona powłóczystymi sukniami o podniesionej talii, ustępuje w latach dwudziestych miejsca sylwetce o mocno zaakcentowanych ramionach, talii i zaznaczonych szeroką spódnicą biodrach. Bufiaste rękawy, krótsza, ukazująca kostki spódnica skracały kobiecą sylwetkę, którą dla zrównoważenia proporcji wydłużano fryzurami z upiętych w wysoki węzeł włosów, ozdobionych charakterystycznymi grzebieniami, kwiatami czy wstążkami. Koniec lat trzydziestych XIX w. przynosi kolejną zmianę. Kobieca sylwetka na powrót nabiera smukłości, delikatności. Wąska linia ramion, ściśle przylegający do figury stanik i silnie podkreślona talia kontrastują z szerokim, dzwonowatym dołem sukni, pod którym, dla nadania pożądanej objętości, noszono nawet po kilka halek. Coraz większy obwód spódnic doprowadził w 1856 r. do wynalezienia krynoliny, która zapoczątkowała kolejną epokę w historii mody. Liczne wynalazki i usprawnienia techniczne w rozwijającym się gwałtownie w XIX w. przemyśle dokonywały się także w zakresie wyrobu tkanin. W każdym sezonie pojawiały się na rynku nowe tkaniny w efektownych kolorach i o różnorodnych wzorach. Mechanizacja procesu tkania zwiększyła szybkość produkcji, a rozwój farbiarstwa i techniki druku na tkaninach dawał możliwość wprowadzania coraz to innych, modnych wzorów. Wszystko to wpływało na większą dostępność tkanin, w tym także dla mniej zamożnych nabywców.
Moda okresu biedermeieru wprowadziła w porównaniu z modą poprzedniej epoki odmienne podejście do kobiecej sylwetki. Stopniowo, w jednorodnej dotychczas, przypominającej kolumnę sylwetce, zaczęto podkreślać ramiona, zaznaczać ciągle jeszcze poniesioną linię talii oraz wprowadzać coraz bogatsze dekoracje dołu sukni. Około 1825 r. talia na powrót znalazła się na swoim naturalnym miejscu. Do ubioru kobiecego zaczęły też powracać w latach dwudziestych kolory, które wyparły panującą dotychczas biel. Pojawiały się już nie tylko w narzucanych na suknie szalach, na jedwabnych pantofelkach, torebkach czy rękawiczkach, ale i na samych tkaninach sukien. Niezwykłe jest bogactwo deseni, które pojawiają się na tkaninach w latach trzydziestych i czterdziestych XIX w. Są to zarówno motywy kwiatowe, jak i wielobarwne pasy czy kraty, na które modę rozpowszechniły powieści Sir Waltera Scotta (1771–1832). Kolory deseni są często kontrastowe, zaskakują śmiałością i oryginalnością zestawień. Motywy do dekoracji tkanin czerpano przede wszystkim ze świata natury, którą dzięki rozwojowi nauki poznawano coraz lepiej. Na tkaninach pojawiają się różne gatunki kwiatów, mchów, porostów, paproci, traw, a także szyszki czy pióra, a nawet formy przypominające kształtem niektóre mikroorganizmy. Zestawione z motywami geometrycznymi tworzą szczególne, zadziwiające i efektowne kompozycje. Wciąż inspirowano się także bogactwem wzorów tkanin rokokowych i późniejszych, z charakterystycznymi bukiecikami kwiatów i wijącymi się gałązkami czy drobnymi kwiatami na tle pasów, które doskonale prezentowały się na fasonach sukni z lat trzydziestych i czterdziestych XIX w. Charakterystyczna dla XIX w. fascynacja historią wyraża się także w kroju i detalach modnych ubiorów, w których można odnaleźć inspiracje zarówno średniowieczem, jak i modą renesansową, barokową czy rokokiem. Na ilustracjach mody czy portretach często pojawiają się kołnierze nawiązujące formą do renesansowej kryzy, bufiaste rękawy, aksamitne berety czy aplikacje na rękawach i spódnicach sukni w kształcie trójkątnych zębów, odwołujące się do mody gotyckiej. Znamienną cechą mody okresu biedermeieru było zamiłowanie do ozdobności, zarówno w kroju ubioru, jego dekoracjach, jak i deseniach tkanin. Znakiem rozpoznawczym mody tego czasu były bufiaste rękawy. Od lat dwudziestych powiększały one systematycznie swoją objętość, osiągając największe rozmiary w latach trzydziestych. Zmieniały się również formy rękawów. Rodzaj jednego z nich nazwano ze względu na kształt gigot, czyli barani udziec. Dla utrzymania odpowiedniej formy rękawów noszono pod nimi poduszeczki wypełnione pierzem lub specjalne stelaże z obręczy obszyte płótnem. Bardzo modne były również długie, obszerne rękawy z przejrzystej tkaniny, gazy lub tiulu, zebrane w nadgarstku mankietem, pod którymi widoczne były krótkie, bufiaste rękawki. Niezwykła pomysłowość i fantazja ujawnia się w bogactwie dekoracji spódnic. Jednym z ulubionych sposobów ich zdobienia było naszywanie na dole kilku rzędów ruloników z jedwabiu wypełnionych owczą wełną. Tego rodzaju trójwymiarowe dekoracje były bardzo popularne w latach dwudziestych XIX w. Bardzo efektowne były aplikacje z półplastycznych kwiatów modelowanych z atłasu i tiulu. Stosowano także aplikacje z taśm jedwabnych, naszywano na spódnice falbany, które często miały wyzębiony brzeg i były dodatkowo obszywane kolorową lamówką.
Moda biedermeieru, nazywana często mieszczańską, miała wymiar praktyczny. W wielu sukniach istniała możliwość dołączenia do krótkiego rękawa drugiego, będącego jego przedłużeniem i uszytego z tej samej tkaniny. W ten sposób suknia mogła być noszona także w chłodniejszych porach roku. Często wraz z suknią szyto w komplecie chusteczki i kołnierze-pelerynki, którymi można było okryć ramiona i dekolt. W ten sposób można było nadać ubiorowi charakter stosowny do okoliczności. Ta sama suknia mogła służyć zarówno jako ubiór przedpołudniowy, jak i popołudniowy, a nawet wizytowy. Sukni już nie sznurowano, ale zapinano z tyłu na metalowe haftki, wprowadzone w 1815 r.
Przed chłodem chroniono się barwnymi wełnianymi szalami, z których najbardziej cenione były te z kaszmirskiej wełny. Watowano również staniki sukni. Ubiór ocieplała nieco płócienna podszewka, która poza tym chroniła tkaninę sukni przed zabrudzeniem i potem, a wszyta w rękawy nadawała bufom odpowiedni kształt.
© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie 2018. Wszelkie prawa zastrzeżone.
stat