Synowie króla Jana Sobieskiego: Aleksander, Konstanty i Jan, artysta nieokreślony, 1685, Muzeum Narodowe w Krakowie
Główna Konkurs Dziecko Ubiory dziecięce Moda XVII w. Moda XVIII w. Moda XIX w. Tkaniny Rekonstrukcje Inne
Moda XIX w.
Ubiory kobiece
Empire
Bidermeier
Romantyzm
Krynolina
Turniura
Secesja
Ubiory męskie
Moda sportowa w XIX wieku
Empire w modzie
Anna Straszewska
Moda początku XIX stulecia kształtowała się w czasach historycznych przemian. Po rewolucji, która odrzuciła dawną estetykę, Dyrektoriacie i Konsulacie, nastały czasy Cesarstwa, w dziejach sztuki określane jako empire i przypadające na okres panowania Napoleona. Nastąpił powrót do idei klasycznego piękna, który objął nie tylko sztuki piękne i architekturę, ale także modę. Czasy rewolucji w ubiorze odbiły się przejściem z jednej skrajności w drugą, od bogactwa wyrażanego przez kosztowne tkaniny i rozbudowaną dekorację do prostoty wyrażonej przez krój i powściągliwość w kolorach i wzorach tkanin, wcześniej stosowanych jedynie do szycia bielizny i koszul.
Przemiany w modzie odzwierciedlały dokonujące się zmiany społeczne. Wzorzyste jedwabie, duma przemysłu francuskiego, przedmiot pożądania elegantek XVIII-wiecznej Europy, zostały zastąpione przez muśliny, batysty i gazy – tkaniny zwiewne, przejrzyste i zgodnie z nakazem mody białe. Biel kobiecych sukni była odwołaniem do wyobrażeń o antycznych ubiorach, na których wzorowano ówczesne kroje. Symbolizowała prostotę i skromność przeciwstawianą dworskiemu przepychowi i blichtrowi. Ubiór tego czasu, jak bywało wielokrotnie w historii, był manifestacją poglądów politycznych. Teoretycy zajmujący się sprawami higieny w czasach rewolucji w modzie antycznej szukali praktycznej prostoty, poprzez którą mógłby wyrażać się nowy ustrój społeczny.
W ramach tego polityczno-modowego rygoru kobiety jak zawsze znajdowały wiele możliwości do zaprezentowania nie tylko modnych trendów, ale także własnej indywidualności. Sposób drapowania tkaniny, wiązania sandałów i ozdób zmieniał charakter ubioru. Zachowane portrety z epoki i żurnale mody pokazują, na jak wiele sposobów można było przeobrazić skromną białą suknię w modną toaletę, posługując się wyłącznie dodatkami. Początkowo krój sukni, pozornie sprawiający wrażenie czegoś nowego, oparty był na kroju francuskiej roby. Różnica polegała na tym, że fałdy z tyłu, które tworzyły długi, dający się drapować tren, nie odstawały od pleców jak w przypadku płaszcza (manteau) u robe à la française, ale przyszyte były do staniczka, który był podniesiony pod linię piersi. Dekolt sukni był regulowany przez ściągnięcie, co dawało możliwości drapowania tkaniny. Krawcy wykorzystywali znany krój, przystosowując go do wymagań mody. Zastosowanie bawełnianej tkaniny zamiast jedwabiu pozwalało na uszycie ubioru zwiewnego, noszonego blisko ciała. Nowa sylwetka miała wysoki stan, podniesiony tuż pod linię biustu. Panie zamiast ściskającego talię usztywnianego gorsetu nosiły mały, podtrzymujący biust lniany kaftanik (brassiére), sznurowany na kilka dziurek. Dekolt stał się kwadratowy, podtrzymywały go ściągnięte wysoko krótkie bufiaste rękawy. Później krótkie rękawy wyparły długie, ściągane rękawy w stylu mameludzkim. W tym stylu przez krótki czas, w okresie kampanii egipskiej Napoleona, noszono także tuniki.
Najpraktyczniejszym jednak okryciem dla pań ubierających się w lekkie muślinowe suknie były wierzchnie redingoty, lekkie płaszczyki jedwabne, dla ocieplenia watowane.
Stosowane do szycia sukni cienkie bawełniane płócienko, zwane muślinem, było wiotkie i przejrzyste, można je było zastępować nieco sztywniejszym, ale bardziej połyskliwym batystem, tkanym z cienkich lnianych nici (linon). Oprócz batystu i muślinu suknie w tym czasie szyto także z jedwabnej gazy angielskiej i bawełnianej gazy indyjskiej, podobnie jak muślin ozdabianej białym dyskretnym haftem. Motywy haftu wykonywano bawełnianą grubszą nicią, co dawało ciekawe efekty fakturalne.
Wśród elementów tworzących zbiór ornamentów nadających antyczny charakter ubiorom, akcesoriom mody i przedmiotom rzemiosła znajdowały się greckie i rzymskie motywy, emblematy, girlandy kwiatów, a także wzorowane na antycznych palmety.
Najczęściej spotykanymi motywami haftów kobiecych ubiorów były kropki, cętki, muszki i bardziej złożone kompozycje o wyraźnych odniesieniach do antyku. Przykładem takiego haftu jest dekoracja sukni należącej do królowej Luizy Pruskiej (1776–1800), ze zbioru MNW, uszyta około 1800 roku, oraz inna suknia – Barbary Bukatowej z Pozorów, o wyraźnie ślubnym charakterze, na co wskazuje haft z motywem liści dębu i żołędzi.
Inna znajdująca się w zbiorach MNW zachowana niestety w złym stanie suknia z cienkiej jedwabnej gazy, prawdopodobnie także własność Luizy Pruskiej, ozdobiona jest techniką filetu, polegającą na tworzeniu wzoru poprzez zasnuwanie nitek gazowej siatki.
Uszyta nieco wcześniej suknia z muślinu o kroju wzorowanym na sukniach poprzedniej epoki, z długim trenem, ozdobiona jest jedwabnym barwnym haftem o motywach fantazyjnoroślinnych i niewielkimi złotymi cekinami. Inna suknia – o dużym dekolcie, krótkich rękawach, wysokim stanie uszyta z bawełnianego muślinu – ozdobiona jest wyrazistym haftem z czerwonej i czarnej wełny, tworzącym na całej powierzchni drobny rzut kwiatowy, a miejscami romboidalną siatkę. Tych kilka przykładów nie wyczerpuje możliwości zdobienia kobiecych ubiorów w tym okresie. Ciekawym przykładem jest znajdująca się także w zbiorach MNW suknia z jedwabnej żorżety, która cała jest swego rodzaju koronką. Rozsnuwane nitki jedwabnej tkaniny, podobnie jak w hafcie drezdeńskim wykonywanym zwykle na batyście, pokrywają liczne ściegi tworzące koronkowe desenie. Siateczki połączeń w wielu występujących obok siebie wariantach dają cały wachlarz interesujących kombinacji.
Moda empirowa dawała sposobność korzystania z dzianin, które wcześniej – podobnie jak muśliny, batysty i gazy – wykorzystywano głównie na dodatki i akcesoria, takie jak mitenki, rękawiczki, sakiewki, pończochy. Noszono także delikatne i przejrzyste suknie dziane z białych bawełnianych kordonków. Można było je ożywić, podobnie jak suknie z cienkiej gazy, barwną koszulką noszoną pod spodem. Pod suknią noszono bieliznę – batystowe koszule z szerokim wycięciem, pozwalającym na ukazanie zarysu piersi, jedwabne pończochy, a nawet majtki. Były to długie pantalony, które jako pierwsze założyły młode Angielki uprawiające gimnastykę.
Niezbędne akcesoria umieszczano w bogato zdobionych woreczkach, prototypach damskiej torebki. Moda paryska w okresie rewolucji lansowała podnoszenie fałd sukni z jednej strony tak wysoko, by można było ukazać sandałki przewiązane wysoko wstążkami lub płaskie pantofelki o szpiczastych czubkach pokrytych haftem o antykizującym ornamencie. Ta forma obuwia obowiązywała także w pierwszym dziesięcioleciu XIX wieku.
Modna biżuteria to głównie kamee, wzorowane na opisanych przez francuskich archeologów przykładach antycznych precjozów z półszlachetnych kamieni. W ubiorach kobiecych pod koniec XVIII stulecia dwie kamee ujęte w gładką oprawę spinały tunikę na ramionach, trzecia stanowiła ozdobę paska. Oryginalne starożytne wyroby były sprowadzane z Włoch lub zręcznie podrabiane. Ubiory swoje chętnie ozdabiała w ten sposób żona pierwszego konsula Józefina Bonaparte, późniejsza cesarzowa.
Odsłaniające ciało antyczne tuniki, często pozbawione rękawów, nie były praktycznym ubiorem, zwłaszcza dla elegantek z chłodniejszych rejonów Europy. Nagie ramiona nieosłonięte rękawami sukni można było okryć długimi rękawami krótkich kaftaników zwanych spencerami. Dodatkiem do sukni dworskiej były treny i płaszcze szyte z jedwabnego aksamitu i ozdabiane złotym haftem.
Prostota kroju ubiorów szła w parze z prostotą fryzur, w czasach rewolucji wzorowanych także w przypadku pań na fryzurach męskich, znanych z greckich i rzymskich rzeźb portretowych. Fryzurę z krótkich włosów określano jako à la Titus, a tę z pukli loków – à la Caracalla. W okresie Cesarstwa włosy upinano w kok, układając na czole i po bokach twarzy finezyjne loki. Modna kobieta mogła wkładać na głowę – w zależności od pory dnia i okoliczności – czepek lub zawój ozdabiany egretką, a do ogrodu i na spacer – kapelusz-budkę, pleciony z cienkiej słomki. Obok spencerka przed zimnem chroniły panie kaszmirowe szale. Wyrabiano je z cienko przędzonej wełny, która pozwalała na utkanie lekkiej, a jednocześnie ciepłej tkaniny. Szale tkano splotem skośnym, na zdobiące brzegi motywy składały się charakterystyczne formy, oparte na wzorze botha – odwróconej szóstce, wewnątrz wypełnionej formą krzaczka kwiatowego. Szale kaszmirskie wysoko ceniono, a ich popularność sprawiła, że zaczęto je wytwarzać także w Europie. Utrzymały się jako modny element ubioru aż do połowy XIX wieku.
Kolor w modnych ubiorach w okresie empiru miał także znaczenie prestiżowe. Napoleon, kreując własny styl, pragnął wyrazić idee Cesarstwa poprzez bogate dworskie ubiory i pałacowe dekoracje, eksponujące symbole władzy i przymioty cesarza. Potrzeby Napoleona stały się okazją do ożywienia lyońskiego ośrodka jedwabniczego. Cesarz zamawiał tam jedwabne aksamity do szycia ubiorów dworskich i mundurów senatorskich. W modzie pojawiały się mocne kolory, czerwień, błękit, zieleń, czerń i złoto. Haftowane złotymi nićmi aksamity, zdobione wzorami projektowanymi przez tworzących dla dworu artystów, wykorzystywano nie tylko na ubiory, ale także do dekoracji cesarskich apartamentów.
Przykładem cesarskiej mody jest znajdujący się w kolekcji tkanin habit senatorski z ciemnozielonego jedwabnego aksamitu, haftowany złotą nicią, bajorkiem i cekinami w motywy projektowane przez nadwornego projektanta Napoleona, Jeana Baptiste’a Isabeya, autora projektów cesarskich ubiorów na uroczystość koronacji. Palmety pojawiały się coraz częściej w dekoracjach ubiorów wyparły popularne w poprzednim stuleciu motywy roślinne.
© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie 2018. Wszelkie prawa zastrzeżone.
stat