Synowie króla Jana Sobieskiego: Aleksander, Konstanty i Jan, artysta nieokreślony, 1685, Muzeum Narodowe w Krakowie
Główna Konkurs Dziecko Ubiory dziecięce Moda XVII w. Moda XVIII w. Moda XIX w. Tkaniny Rekonstrukcje Inne
Moda XIX w.
Ubiory kobiece
Empire
Bidermeier
Romantyzm
Krynolina
Turniura
Secesja
Ubiory męskie
Moda sportowa w XIX wieku
Moda sportowa w XIX wieku
Magdalena Bialic
Wiek XIX bez przesady można uznać za stulecie sportu. To właśnie w ciągu tych okrągłych stu lat sport zyskał na znaczeniu, zaczął być uprawiany nie tylko przez przedstawicieli warstw uprzywilejowanych, lecz także przez zwykłych zjadaczy chleba. To w końcu tegoż wieku, w roku 1896, baron Pierre de Coubertin wskrzesił starożytną ideę Igrzysk Olimpijskich, organizując pierwsze od czasów antycznych międzynarodowe zawody w Atenach, czyli w miejscu, w którym od tysiącleci ceniono uczciwą sportową rywalizację i piękne wysportowane ciało, którego nie okrywał nawet centymetr sportowego odzienia.
W wieku XIX, w którym ceniono dorobek starożytnych Greków, oczywiście sportów, szczególnie rekreacyjnych nie można było uprawiać nago. Dlatego dla każdego wielbiciela wysiłku fizycznego i aktywności ruchowej ważną kwestią stało się odpowiednie dobranie stroju sportowego. W I połowie XIX wieku najchętniej uprawianymi sportami były polowania, jazda konna i łyżwiarstwo. W jego II połowie doszło do prawdziwego rozkwitu różnego rodzaju dyscyplin sportowych, takich jak: tenis, krokiet, golf, wioślarstwo, alpinizm, a w Polsce taternictwo, pływanie, cyklizm i narciarstwo. W latach osiemdziesiątych XIX wieku nadworny krawiec księcia Walii – późniejszego króla Anglii Edwarda VII – wymyślił dla tego wielbiciela pieszych polowań na bażanty specjalny strój o charakterze sportowym, nazwany Norfolk suit. Książę Walii był mężczyzną o krępej budowie ciała, z charakterystyczną nadwagą, która wzrastała z wiekiem. W związku z tym książę uskarżał się, że wszystkie marynarki są dla niego za ciasne i nie może w nich swobodnie polować. Aby ułatwić mu rozkoszowanie się ulubionym sportem, stworzono dla niego specjalny rodzaj okrycia wierzchniego – Norfolk jacket.
Sięgało ono do bioder i miało pasek w talii, jego cechą charakterystyczną były dwie plisy na froncie (jedna ukrywająca kieszeń) i taka sama pojedyncza plisa na plecach, oprócz tego u dołu były naszyte dwie kwadratowe kieszenie, do tego miękki wykładany kołnierz i wyłogi. Marynarkę tę zwykle noszono ze specjalnymi spodniami do kolan tzw. knickerbockers. Cały ten komplet – marynarkę i spodnie – nazwano właśnie Norfolk suit. Nazwa ta pochodziła od hrabstwa Norfolk, gdzie znajdowała się ulubiona królewska rezydencja myśliwska Sandringham House. Norfolk suit najczęściej był szyty z angielskich tweedowych materiałów w kratkę. Jako komplet noszono do niego jeszcze specjalną czapkę-kaszkiet, uszytą z tej samej tkaniny. Pod marynarkę wkładano koszulę z miękkim kołnierzykiem i krawat, a do spodni – wełniane pończochy oraz mocne sznurowane, skórzane buty sięgające za kostkę. Strój ten początkowo noszony przez panów tylko na polowania bardzo szybko został przez nich zaadaptowany do uprawiania innych sportów, na przykład jazdy konnej, łyżwiarstwa, alpinizmu, gry w golfa czy jazdy na rowerze.
Również w drugiej połowie wieku XIX pojawił się męski strój do kąpieli i pływania, bo wcześniej panowie wskakiwali do wody tylko w stroju Adama. Odkąd jednak dołączyły do nich panie, musieli czymś przysłonić swe wdzięki.
Zrobili to dzianinowym strojem kąpielowym, który mógł występować w dwóch postaciach: koszulka z krótkim rękawkiem zapinana z boku przy szyi na guziki i dość obcisłe kalesonki do kolan lub koszulka i kalesonki zszyte razem w kostium jednoczęściowy. Zwykle stroje te były w paski biało – czarne lub biało-granatowe, czy też jednokolorowe: granatowe, czarne albo ciemnoczerwone z białą lamówką. Do tego panowie wkładali nieodłączny kapelusik canotier – słomiany z wąskim rondem i niską główką, ozdobiony czarną wstążeczką. Po wyjściu z wody oklejone mokrym kostiumem ciała, by nie gorszyć dam, owijali w płaszcze kąpielowe, przypominające burnusy, jakie noszono na Bliskim Wschodzie. Gdy jakiś gentelman miał ochotę rozegrać partyjkę tenisa czy zaprezentować siłę swych muskułów, przewożąc damę łódką, to na tą okazję jako strój o charakterze sportowym zakładał białą lub beżową flanelową koszule z długim rękawem i długie spodnie, uszyte z tego samego materiału.
W wieku XIX najpopularniejszymi materiałami na stroje sportowe dla panów były wełny, gabardyna, flanela i dzianina. Jednostajny kolor sportowego odzienia mężczyzna mógł on ożywić, dodając do niego kolorowy krawat albo pasek, na głowie znowu miał canotier. Gdy robiło się trochę chłodniej, do stroju tenisisty nadawała się marynarka w prążki (najczęściej granatowo-biało-czerwone), a do stroju wioślarza – granatowa z białymi lamówkami i ze złotymi guzikami z emblematem kotwicy lub koła ratunkowego na kieszonce.
Zdecydowanie gorzej, jeśli chodzi o uprawianie sportów, w wieku XIX miały panie. W starej, dobrej amazonce nie można było praktykować wszystkich sportów.
Dlatego wiele pań, udając się w góry czy na lodowisko, zakładało codzienne stroje (najczęściej bluzkę, spódnicę i żakiet), które były tylko mniej ozdobne; spódnica, aby nie plątała się pod nogami i nie przeszkadzała uprawiać sportów, była za pomocą specjalnych klamerek czy wszytych sznureczków upinana po bokach w zgrabne i malownicze festony, spod których wystawała ozdobna halka.
Na lodowisko zamiast żakietu można było założyć ciepły półkożuszek bramowany barankiem i taką samą czapkę toczek oraz małą mufkę.
Do gry w tenisa panie, podobnie jak panowie, zakładały śnieżnobiałe flanelowe koszule w męskim stylu i spódnice sięgające tylko nad kostkę, na głowie nosiły wtedy canotier, a na nogach specjalne płócienne obuwie na podeszwie z gumy kauczukowej. Panie odkryły rozkosze pluskania się w wodzie już w początkach wieku XIX, jednak w tym okresie jeszcze nieliczne amatorki odważały się stawiać czoła morskim bałwanom, na tę okazję aż po połowę wieku XIX nakładały specjalne koszule kąpielowe, przypominające te do spania, i dla ochrony przed zimną wodą szyte z kolorowych flaneli. W latach pięćdziesiątych XIX wieku w Stanach Zjednoczonych wymyślono specjalny strój kąpielowy, który okrywał damy od stóp do głów. Składał się on z koszuli z długim rękawem zapinanej pod szyję, bufiastych spodni do kostek, spódnicy do kolan, pończoch, ceratowego czepka na głowę i gumowego obuwia na nogi. Cały ten komplet uszyty był również z ciepłej flaneli lub mocnego drelichu w kolorach: granatowym, czerwonym albo ciemnoniebieskim. Po wyjściu z wody panie, tak jak panowie, narzucały na swój strój obszerne peleryny z kapturem.
Stopniowo kostium ten ulegał uproszczeniu, znikła spódniczka, a koszula uległa wydłużeniu na wzór tuniki i nakładano ją na spodenki sięgające już tylko za kolano. Z czasem koszulę i spodenki zszyto razem, tworząc kostium jednoczęściowy; skróceniu uległy również rękawki, a nawet pojawił się niewielki dekolt. Mimo że były to stroje o charakterze sportowym, suto przybierano je falbankami, koronkami i haftami. Bardzo modne były także elementy nawiązujące do mundurów marynarzy, a więc marynarskie kołnierze, kotwice, koła ratunkowe i inne podobne elementy. Przed końcem wieku kostium ten stał się już bardziej funkcjonalny – rękawki zastąpiły szerokie ramiączka, a nogawki sięgały już przed kolano. Jednak nadal trzeba było do niego nosić czarne wełniane pończochy i gumowe czepki.
W ostatniej ćwierci wieku XIX damy odważyły się przesiąść z konia na rower, niektóre początkowo jeździły na nim w amazonce, jednak ten praktyczny strój konny, składający się w tamtym czasie ze specjalnie krojonej spódnicy i żakietu, nie był najlepszym rozwiązaniem na „samojazda”, jak zwano wtedy bicykle. Dlatego w 1894 roku w Stanach Zjednoczonych Ameryki wymyślono specjalny komplet rowerowy dla kobiet, zwany „kostiumem racjonalnym”. Składały się na niego bufiaste spodnie do kolan i żakiet, pod który wkładano koszulę w męskim stylu i krawat, a na nogi pończochy i buty sznurowane za kostkę lub dodatkowo płócienne sztylpy zapinane z boku na guziczki. Na głowach panie nosiły canotierki. Ponieważ wiele pań nie miało tyle odwagi, aby na rower wsiąść w spodniach, dla tych bardziej konserwatywnych i skromnych wymyślono spódnicę dzieloną, czyli spódnico-spodnie; po zejściu z roweru układały się one w kształt zwykłej spódnicy i nikogo nie gorszyły. Rowerowe stroje dla pań szyto z wełny, gabardyny, płótna, aksamitu. Materiały te mogły być gładkie, w kolorach: brązowym, granatowym, czarnym, ciemnozielonym, beżowym, albo też w drobną kratkę czy prążki.
Choć moda sportowa narodziła się w II połowie wieku XIX, na jej prawdziwy rozkwit trzeba było czekać aż do lat dwudziestych wieku XX, kiedy to świat oszalał na punkcie sportowego stylu życia i sylwetki.
© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie 2018. Wszelkie prawa zastrzeżone.
stat