Portret rodzinny Jana III,  Henri Gascar, 2 poł. XVII w. ,  Kraków, Państwowe Zbiory Sztuki na Wawelu
Główna Konkurs Moda i obyczaje Ubiory polskie Ubiory obce Tkaniny Słownik Bibliografia Inne
Ubiory polskie
Galeria portretów
Ubiory męskie
O formie i kroju polskich ubiorów
Żupan
Delia
Ferezja
Bekiesza
Kontusz
Czechman
Kiereja
Pasy w męskim ubiorze polskim w XVII wieku
Biżuteria i ozdoby ubioru polskiego w XVII wieku
Znalezione pod podszewką
Tajniki malowanej rekonstrukcji
Kopia kaftana Jana III
Kontusz
Ewa Orlińska-Mianowska
W XVII wieku kontusz stał się jedną z dwóch najważniejszych części polskiego ubioru narodowego. Częstsze wzmianki o tym ubiorze w księgach krawieckich zaczęły się pojawiać w latach czterdziestych XVII wieku. Między innymi w cenniku wojewodzińskim dla robót krawieckich z 1648 roku. Ubiór ten wymieniany jest także w krakowskich, warszawskich, lubelskich i poznańskich inwentarzach mieszczańskich z lat siedemdziesiątych XVII wieku. Początkowo był ubiorem skromnym, w późniejszym okresie stał się bardziej uroczysty i wyparł wcześniej noszoną na żupanie delię. Górą pasowany, od talii poszerzony przez kloszowe fałdy, które wszywano po bokach pasa tkaniny, wyprowadzonego z kroju pleców, tzw. słupa. Taki krój ma najstarszy zachowany kontusz, znajdujący się w Zbiorach Armémuseum w Sztokholmie. W kontuszach z tego okresu, pochodzących z pochówków, niestety, nie zachowały się plecy. Trudno powiedzieć, kiedy pojawił się charakterystyczny krój rękawów rozciętych od pach po łokcie i zakończonych mankietami. Rękawy te w pewnym okresie zaczęto wywijać, zarzucając na plecy, ukazując podszyte, zwykle kontrastową tkaniną lub futrem, ich wnętrze, określane jako wyloty lub łapcie. W XVII wieku zwyczaj ten był uważany raczej za rodzaj niestosownej ekstrawagancji, o czym mówią niektóre teksty kazań z tego czasu.
Długość kontusza zmieniała się w zależności od mody i okoliczności, w jakich był noszony. Kontusz noszony na polu bitwy ze względu na wygodę mógł być krótszy. Ubiory cywilne w XVII wieku pełniły funkcję mundurów, których forma jeszcze się nie wykształciła. Praktyczniejsze od delii i kontusza w warunkach polowych były burki. Były to ubiory z filcu, noszone powszechnie przez plemiona koczownicze. Nieprzepuszczające wody i wiatru, dosyć ciężkie, ale niezwykle ciepłe.
Jednym ze starszych wizerunków z przedstawieniem ubioru kontuszowego jest portret Mikołaja Hieronima Sieniawskiego. Ozdobą kontuszy było – podobnie jak w deliach – szamerowanie. Pokazuje to portret Aleksandra Jabłonowskiego. Jedynym zaś zachowanym kontuszem z szamerowaniem jest kontusz ze Zbiorów Armémuseum w Sztokholmie, który sprawiony został na młodzieńca.
XVII-wieczne archiwa podają, że kontusze mieszczańskie szyto głównie z sukna, a te dla możnych – ze szlachetniejszych tkanin, do których wówczas zaliczano jedwabie i aksamity. XVII-wieczne kontusze, poza dwoma wcześniej tu wspomnianymi, niestety, do naszych czasów się nie zachowały. O wariantach kroju wiemy niewiele, a wizerunki portretowe i inwentarzowe opisy dają jedynie dosyć ogólne wyobrażenie. Z przekazów historycznych wiemy, że Piotr Sapieha, zwycięzca spod Smoleńska, nosił biały czechman, lamowany błękitnym aksamitem. Styl ubierania księcia podobno był powszechnie naśladowany. Interesujące szczegóły przekazują zachowane inwentarze pośmiertne magnatów należących do elity politycznej czasów Jan III Sobieskiego.
Spisy po Janie Cerekwickim, staroście średzkim, przywódcy szlachty wielkopolskiej w okresie panowania Michała Korybuta Wiśniowieckiego, świadczą o upodobaniu do ubioru polskiego. W garderobie starosty pośród 22 sztuk wykwintnej odzieży znajdowało się 12 kontuszy. Między innymi niezwykle reprezentacyjny kontusz fiałkowy, ozdobiony 13 rubinowymi guzami i podszyty rysimi grzbietami. Dużej wartości musiał być także kontusz uszyty z francuskiego sukna z „potrzebami jedwabnemi” i podszyty jenotami oraz „opuszony” sobolami koło kołnierza. Inwentarz wymienia także kontusz czarny, aksamitny, podszyty gronostajami „bez potrzeb” i kontusz czerwony „sobolami podszyty”, z sześcioma guzami złotymi sadzonymi rubinami. Miał także cztery kontusze letnie bez futrzanych podszyć, wśród nich kontusz aksamitny letni kitajką szkarłatną listwowany, z czternastoma guzikami złotymi, małymi z rubinami. W spisie wzmiankowane są też futra, wśród których obok najwyżej cenionych sobolowych i gronostajowych wymienione są: noszkowe rysie z łapkami i kołnierzem, pupkowe stare z łapkami do obszycia kontuszy, kołnierzy, łapek (wylotów) i mankietów. Wśród wymienianych pozostałych kontuszy są: szare, zielone i pieprzowe i 6 żupanów, w tym brzoskwiniowy sajetowy z „potrzebami jedwabnymi”, cytrynowy, z zielonego adamaszku i w pasy, i w kwiaty drotowe. Zapisy pokazują przewagę ubiorów wierzchnich nad spodnimi i jaśniejszą kolorystykę tych ostatnich. W XVII-wiecznych inwentarzach znaczniejszych osób liczba kontuszy była zwykle o połowę mniejsza niż liczba żupanów. Najzamożniejsi mieszczanie mieli po trzy kontusze. W XVII wieku podszycia futrzane zostały wyparte przez jedwabne, a u mniej zamożnych – z tańszych wełnianych tkanin.
Inwentarz Cerekwickiego nie zawiera innych typów ubiorów, a do wspomnianych tutaj właściciel nosił czapkę sobolą półszkarłatnią czerwoną oraz, na zmianę, trzy pasy: sakiewski czerwony karmazynowy w siatkę; jedwabnicowy z szlakami przerabianymi złotem; bagazjowy biały z frędzlą srebrną. Trudno do tego narysowanego lakonicznym językiem inwentarzowego obrazu dopasować portret z epoki, ilustrujący opisane stroje.
W XVII wieku sięgano do antycznej tradycji i wzorem rzymskich bohaterów polscy wodzowie po zwycięskiej bitwie przywdziewali uroczyste ubiory i triumfalnie wjeżdżali do miast. W ten sposób wjechali do Warszawy – w 1611 roku hetman polny koronny Stanisław Żółkiewski, a w 1668 roku Jan III Sobieski. Przywdziewano w takich okazjach czerwone ubiory w Polsce, zwane purpurą, szkarłatem lub karmazynem. Michał Serwacy Wiśniowiecki, wojewoda ruski, ojciec króla, w dniu uroczystego pogrzebu w 1745 roku, ubrany był w żupan atłasowy, karmazynowy, ferezję aksamitną włosianego koloru, kołpak aksamitny koloru pomarańczowego. Pojawiający się często w spisach karmazyn to nazwa koloru uzyskanego za pomocą kermesu – barwnika stosowanego na Wschodzie do uzyskania czerwieni. W przeciwieństwie do purpury pochodzącej z morskich skorupiaków była to czerwień o cieplejszym tonie. Większość włoskich jedwabi sprowadzanych na żupany była w odcieniach czerwieni o jasnych ciepłych tonach, którą włoskie manufaktury uzyskiwały za pomocą marzanny i kermesu. Odcieni czerwieni było bardzo wiele. Uzyskiwano ją, stosując nie tylko różne mieszanki barwników, lecz także farbując innym barwnikiem osnowę, a innym wątek. Tak uzyskiwano dwa różne tony, które dopiero po utkaniu dawały pożądaną głębię koloru.
ZACHOWANE KONTUSZE
Kontusz ten jest najstarszym i jedynym zachowanym zabytkiem tego typu: skrojony został podobnie jak żupan Stanisława Daniłowicza, nie ma wylotów. Uszyty z sukna w kolorze amarantowym, szamerowany, zapiany na cztery guzy pasmanteryjne z zapięciem ozdobionym szamerowaniem. Rękawy zakończone wywijanymi mankietami o wyciętej formie, nazywanymi w Polsce psim uchem. Ubiór ozdobiony jest srebrną bortą (szer. 5 mm), naszytą na linii wszycia rękawów, na tylnym szwie rękawów oraz na bocznych szwach poniżej pachy, wzdłuż brzegów trapezowatych klinów. Brzegi półkołnierza i otworów kieszeni obszyto jedwabnym sznureczkiem, nazywanym w cechu krakowskim pstroką. Podszycie z poszewki w żółte kwiaty zachowane jest częściowo.
Wykrój ten pokazuje charakterystyczne poszerzenia półkolistych fałd przez trójkątne kliny. W ten sam sposób poszerzano kontusze szyte z sukna w XVIII wieku. Warto zwrócić uwagę na ten sposób poszerzania półkolistych form. Wszystkie zachowane XVIII-wieczne kontusze mają bardzo podobny krój do kontusza sztokholmskiego.
W zależności od sylwetki rękawy mogły być bardziej obszerne lub dopasowane, tak jak jest to w kontuszu ze Zbiorów Museum Livrustkammaren.
IKONOGRAFIA KONTUSZE
© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone.
stat