Stanisław Kostka Potocki, Jacques Louis David, 1781, Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Główna Konkurs Sport i rekreacja Moda i obyczaje XVII w. Moda i obyczaje XVIII w. Moda i obyczaje XIX w. Sztuka krawiectwa
Sport i rekreacja
Ubiory do polowań i jazdy konnej w XVII w.
Ubiory sportowe w XVIII w.
Sprawdź się!
Ubiory sportowe w XIX w.
Automobiliści
W goglach i prochowcu
Płaszcz duster i gogle
Modni automobiliści
Artyści a strój automobilowy
Wyścigi i rajdy
Cykliści
Panowie w pończochach
O amazonkach
Golfiści
Zielona kamizelka
Czerwony frak
Dobry styl
Raj bez Ewy
"Ikona" mody golfowej
Knickerbockers dla kobiet
Kobiecości na polach golfowych
Kąpielownicy
Dawni kąpielownicy i ich stroje
Kabiny i maszyny kąpielowe
Gorsety kąpielowe
Po I wojnie światowej
Krokieciści
Czerwony żakiecik
Krokiet
Kurtka Garibaldiego
Winslow Homer
II turniura
Ostatnie dobre lata
Łyżwiarze
Szkockie kratki i kożuszki
Dawni łyżwiarze
Ponętna nóżka
Gwiazdy łyżwiarstwa
Szermierze
Tenisiści
Gwiazdy łyżwiarstwa dyktują modę na lód
Trzeba jednak zauważyć, że w tym okresie owe wełniane spódnice zakładane na łyżwy nie były już tak długie jak wcześniej. Stało się to za sprawą pani Syers. Florence Madeleine Syers (née Cave) znana bardziej jako Madge Syers (1881-1917) była wybitną brytyjską łyżwiarką figurową. W 1902 roku wzięła udział w mistrzostwach świata w jeździe na lodzie i była jedyną kobietą wśród mężczyzn. W tym okresie uważano, że kobiety nie mają prawa brać udziału w tych zawodach i złoty medal został przyznany mężczyźnie Ulrichowi Salchow. Jednak wiele osób włączając w to samego Salchowa uważało, że złoto należało się Madge, po ogłoszeniu wyników oddał on swój złoty medal brytyjskiej łyżwiarce. Po tym incydencie Międzynarodowy Związek Łyżwiarski ustanowił przepis, że kobiety nie mogą brać udziału w mistrzostwach świata w tej dyscyplinie, ponieważ na lód zakładają długie spódnice i sędziowie nie mogą zobaczyć ich nóg ani ocenić ich kroków. W związku z tym Syers wprowadziła modę na spódnicę sięgające do pół łydki, co widać na jej zdjęciach. Modę tę szybko podchwyciły i inne kobiety. W 1906 roku kobiety w końcu oficjalnie dopuszczono do udziału w mistrzostwach świata a w 1908 roku Syers zdobyła pierwszy złoty olimpijski medal w jeździe figurowej na lodzie. Była pierwszą kobietą, która tego dokonała. Po tym wyczynie wycofała się z czynnego uprawiania sportu ze względu na swoje słabe zdrowie, zmarła w wieku 35 lat zachorowawszy na grypę.
Jak ukazują zachowane materiały ikonograficzne w ostatnich latach przed wybuchem I wojny światowej stroje łyżwiarskie dla pań i panów stały się o wiele wygodniejsze i bardziej nadawały się do uprawiania tych sportów. Wśród pań bardzo popularne były proste spódnice nad kostkę a czasem nawet krótsze noszone ze swetrami lub żakietami o charakterystycznej linii: jednorzędowe, z wyłogami z paskiem w tali i baskiną do bioder.
Do tego panie nosiły męskie jasne koszule z krawatem, wełniane rękawiczki i wełniane lub aksamitne, duże berety lub skromne, niezbyt duże kapelusze np. z piórem bażanta. Wśród panów łyżwiarzy popularne były ciepłe, jednorzędową kurtki lub marynarki oraz spodnie knickerbockers do kolan.
Niektórzy nosili też jednokolorowe wełniane kardigany lub kamizelki a pod tym białe koszule z krawatem. Na nogach grube podkolanówki z ozdobnym szlakiem na wywinięciu. Głowy najczęściej gołe, czasem zakładano kaszkiet lub kapelusz typu fedora.
Trzeba zaznaczyć, że ostatnich latach przed I wojną światową jak i w dwudziestoleciu międzywojennym wielu łyżwiarzy posługiwało się już butami łyżwiarskimi natomiast łyżwy przyczepiane do obuwia za pomocą rzemieni czy też wkręcane w obcas buta stopniowo odchodziły do lamusa. Te pierwsze buty łyżwiarskie były jeszcze dość toporne i ciężkie, jednak jeździło się w nich lepiej i bezpieczniej niż w dawnych łyżwach.
Po I wojnie światowej jeśli chodzi o damskie stroje na łyżwy, do lamusa odeszły kostiumy, długie spódnice i kapelusze i zaczęła królować całkiem inna moda. „W latach dwudziestych nowe i trudne elementy wprowadzone do jazdy figurowej pań spowodowały znaczne skrócenie sukienek. Zalecano ubiór ciepły, lekki, nie utrudniający ruchów, a zarazem estetyczny. Podkreślano przy tym, że z ubioru sportowego powinny być wyłączone skórzane lub gumowe kurtki i płaszcze. W celu zwiększenia swobody ruchów proponowano: sukienki pół kloszowe typu princesce sięgające kolan, swetry o różnych fasonach i kolorach; krótkie, marszczone, kloszowe lub plisowane spódniczki, a pod nimi ciepłe, ciemne reformy. Pod koniec lat dwudziestych modne były sukienki z obniżoną talią albo kostiumy z krótkim żakietami. Sukienki na ślizgawkę szyto z miękkich wełen lub aksamitu w modnych kolorach. Przybierano je eleganckimi dodatkami, na przykład wąskimi pasmami puszystego futra, którym obszyte były rękawy i dół sukienki. Strój uzupełniano odpowiednim trykotowym szalikiem, krawatem i niedużą czapeczką lub kapeluszem, poza tym wełnianymi lub zamszowymi rękawiczkami. Na nogi zakładano wełniane lub fildekosowe pończochy oraz buty do jazdy figurowej.”
Maria Rotkiewicz pisząc o strojach noszonych na łyżwy w dwudziestoleciu międzywojennym przez kobiety, zwraca uwagę na wpływ łyżwiarstwa figurowego na formę ubiorów łyżwiarskich. Trzeba podkreślić, że w tym okresie w łyżwiarstwie podobnie jak w tenisie, moda sportowa była dyktowana i lansowana przez wielkie gwiazdy sportu.
W łyżwiarstwie figurowym największą z nich była Norweżka Sonja Henie (1912-1969). Henie była zawodniczką niezwykłą: trzy razy zdobyła złoty medal olimpijski (1928,1932,1936), dziesięć razy była mistrzynią świata (w latach 1927-1936) oraz sześć razy mistrzynią Europy (1931-36). Sonja pochodziła z zamożnej rodziny a jej ojciec był mistrzem świata w kolarstwie. Od najmłodszych lat zachęcał swoją córkę oraz pozostałe dzieci do uprawiania różnych sportów. Sonja była dobra w narciarstwie, pływaniu, tenisie i jeździe konnej. Jednak ostatecznie zdecydowała się na jazdę figurową na lodzie. Jej ojciec zatrudniał dla niej najlepszych nauczycieli, wśród nich była m.in. słynna primabalerina Tamara Karsavina , która miała nauczyć ją baletowej lekkości i wdzięku. Sonja swoje pierwsze mistrzostwa Norwegii wygrała w wieku 9 lat. Natomiast w wieku 11 lat wzięła udział w swoich pierwszych mistrzostwach olimpijskich i zajęła tam ósme miejsce, pierwszy złoty medal olimpijski zdobyła w wieku lat 15 w 1928 roku. Była ona nie tylko utalentowaną zawodniczką, która jako pierwsza wprowadziła choreografię taneczną do swoich występów ale miała również smykałkę do interesów. Swoim nazwiskiem sygnowała i reklamowała wiele artykułów. Do tego był niezwykle ładna. Po oficjalnym zakończeniu kariery łyżwiarskiej zaczęła robić karierę w Hollywood i długo była jedną z najlepiej opłacanych gwiazd filmowych lat 30. XX wieku. Sonja jeżdżąc na łyżwach preferowała bardziej kobiece stroje, lubiła właśnie owe aksamitne sukienki lamowane futerkiem z krótszą spódniczką, kolorowe swetry we wzory, kloszowe, plisowane spódniczki a do tego nosiła twarzowe berety i małe czapeczki, głęboko wciskane na głowę.
Jak ukazują zachowane materiały ikonograficzne obok kobiecych strojów na lód lansowanych przez utytułowaną Norweżkę, w tym okresie pojawił się nowy i odważny tren w modzie łyżwiarskiej. To właśnie pod koniec lat 20. XX wieku panie na powrót założyły spodnie. Nie były to jednak typowe spodnie z długą nogawką, kantem i mankietem tylko bufiaste knickerbockers sięgające do kolan. Mogły być one wzorzyste np. w kratkę lub jednolite.
Teraz już nie kryły ich pod spódnicą tak jak w latach 60. XIX wieku tylko swobodnie w nich jeździły łącząc je najczęściej z wzorzystymi swetrami, którym towarzyszyły często takie same czapki, szaliki, rękawiczki czy podkolanówki albo duże, wełniane berety. Szczególnie modne i to nie tylko pośród pań ale również i panów były wełniane komplety we wzory norweskie.
Zachowane materiały ikonograficzne ukazują, że panowie jeżdżący na łyżwach w okresie dwudziestolecia międzywojennego podobnie jak kobiety najchętniej preferowali do tego celu spodnie do kolan w Polsce tzw. pumpy a do tego swetry lub marynarki.
Pod spodem nosili koszule a do pumpów jednokolorowe lub wzorzyste skarpety. Na głowie królowały kaszkiety lub wełniane czapki.
Patricia Campbell Warner pisząc o dawnych kobiecych strojach łyżwiarskich w Ameryce swoje badania podsumowała takim stwierdzeniem: Od najwcześniejszego momentu, stroje do jazdy na łyżwach, podobnie jak stroje do krokieta, pozostawały w zgodzie z standartowymi nakazami mody, były czymś z czego każda dama pozostawała zadowolona. W rzeczy samej, to sugeruje nam, że kobiety wolały raczej podążać za modą niż łamać konwenanse i aktualne trendy, nie zważając na to jak minimalne zmiany w ich stroju łyżwiarskim taka zmiana by uczyniła. Stwierdzenie Campbell jest bardzo „trafione” szczególnie jeśli chodzi o damskie stroje łyżwiarskie. Jak ukazują przeanalizowane materiały ikonograficzne, kobiety jeżdżące na łyżwach już w czasach najdawniejszych, w tym celu wkładały zwykłe codzienne stroje. Sytuacja ta stopniowo zaczęła się zmieniać w II połowie wieku XIX (próby wprowadzenia bufiastych spodni czy specjalnych klamerek do podpinania spódnic wierzchnich). Następnie pewne zmiany w damskim ubiorze łyżwiarskim zaczynają zachodzić w wieku XX za sprawą wielkich gwiazd łyżwiarstwa figurowego. Wtedy to skróceniu ulega spódnica, porzucone zostają ciepłe kurtki i płaszcze a ich miejsce zajmują wełniane lub aksamitne komplety: marynarka i spódnica, obok takich zestawów co raz więcej pań na lodowisko zakład półdługie spodnie, kolorowe swetry, wełniane czapki, szale i rękawiczki.
To również w okresie dwudziestolecia międzywojennego łyżwiarki porzucają gorsety, w których ślizgały się jeszcze przed 1914, niepraktyczne kapelusze oraz mufki. Ich strój staje się lekki ale ciepły i praktyczny.
Trochę inaczej wyglądała sytuacja z męskimi strojami łyżwiarskimi. Panowie początkowo tak jak panie, na łyżwy zakładali swoje zwykłe codzienne ubrania. Dopiero w II połowie XIX wieku pojawił się rodzaj uniformu łyżwiarskiego, składającego się z kurtki do bioder, spodni do kolan, pończoch i futrzanej czapki, w którym mężczyźni chętnie się ślizgali jeszcze w dwudziestoleciu międzywojennym. W tym okresie stopniowo podobnie jak w wypadku pań, futrzana czapka i krótka kurtka zostają zastąpione przez kolorowe, wełniane swetry, czapki, futrzane nauszniki, do których panowie chętnie noszą pasujące szaliki, getry i rękawiczki.
© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie 2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.
stat