Stanisław Kostka Potocki, Jacques Louis David, 1781, Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie
Główna Konkurs Sport i rekreacja Moda i obyczaje XVII w. Moda i obyczaje XVIII w. Moda i obyczaje XIX w. Sztuka krawiectwa
Sport i rekreacja
Ubiory do polowań i jazdy konnej w XVII w.
Ubiory sportowe w XVIII w.
Sprawdź się!
Ubiory sportowe w XIX w.
Automobiliści
W goglach i prochowcu
Płaszcz duster i gogle
Modni automobiliści
Artyści a strój automobilowy
Wyścigi i rajdy
Cykliści
Panowie w pończochach
O amazonkach
Golfiści
Zielona kamizelka
Czerwony frak
Dobry styl
Raj bez Ewy
"Ikona" mody golfowej
Knickerbockers dla kobiet
Kobiecości na polach golfowych
Kąpielownicy
Dawni kąpielownicy i ich stroje
Kabiny i maszyny kąpielowe
Gorsety kąpielowe
Po I wojnie światowej
Krokieciści
Czerwony żakiecik
Krokiet
Kurtka Garibaldiego
Winslow Homer
II turniura
Ostatnie dobre lata
Łyżwiarze
Szkockie kratki i kożuszki
Dawni łyżwiarze
Ponętna nóżka
Gwiazdy łyżwiarstwa
Szermierze
Tenisiści
Magdalena Bialic
W goglach i prochowcu. O strojach pierwszych automobilistów
We współczesnych czasach wsiadając do samochodu nie zakładamy w tym celu specjalnych strojów ani akcesoriów. Najważniejsze, żeby było wygodnie i żeby nic nie krępowało naszych ruchów w czasie zmagań z kierownicą i sprzęgłem. Jednak gdy pojawiły się pierwsze samochody, kwestia odpowiedniego stroju automobilowego stała się bardzo ważnym i palącym problemem ale zanim o tym opowiem, najpierw kilka słów historii.
Ludzie już od najdawniejszych czasów pracowali nad skonstruowaniem maszyn, które jeździły by same bez pomocy mięśni ludzkich czy zwierzęcych. W rezultacie doprowadziło to m. in. do skonstruowania maszyn zwanych automobilami. Jak pisze Lipoński: „Pierwszy pojazd bezszynowy z silnikiem parowym skonstruował Francuz Nicolas Joseph Cugnot (1725-1804).” Było to w roku 1769. Jednak za rzeczywistego twórcę pierwszego automobilu uważa się mechanika i wynalazcę z Austrii – Siegfrieda Marcusa (1831-1898). Pomiędzy 1870 a 1875 skonstruował on wózek ręczny napędzany silnikiem benzynowym. W latach 1888-89 zbudował on drugi pojazd również napędzany silnikiem, który miał wszystkie cechy pojazdu samochodowego. Auto to w pełni nadawało się do jazdy i dziś można obejrzeć je w Muzeum Techniki w Wiedniu. Marcus niestety nie opatentował swoich wynalazków. Za jednego z „ojców” automobilu uważa się również Karla Benza (1844-1929), który w roku 1878 opracował konstrukcję dwusuwowego silnika spalinowego, potem czterosuwowego a oprócz tego wymyślił inne niezbędne w budowie samochodu elementy takie jak: świeca zapłonowa, sprzęgło, gaźnik, chłodnica wodna oraz skrzynia biegów. W 1885 roku skonstruował swój pierwszy pojazd- był to trzykołowy automobil z silnikiem spalinowym i elektrycznym zapłonem. Po raz pierwszy zaprezentował go w Mannheim w 1886 roku, pojazd ten został opatentowany (numer patentu 37435) i został nazwany Benz Patent – Motorwagen Numer 1. Historii samochodu nie można sobie również wyobrazić bez postaci Gottlieba Daimlera (1834-1900), niemieckiego konstruktora, który wraz z Wilhelmem Maybachem (1846-1929), pracował nad skonstruowaniem nowego rodzaju małych silników benzynowych o dużej mocy, które mogłyby zastąpić stare silniki na gaz. Efektem tej współpracy było stworzenie czterosuwowego silnika jednocylindrowego na benzynę. W roku 1885 ów duet stworzył motocykl (niezależnie od angielskiego inżyniera Edwarda Butlera, który również jest uważany za wynalazcę tej maszyny) a w 1892 silnik dwucylindrowy rzędowy. Daimler w 1887 roku założył w miejscowości Cannstatt fabrykę silników i automobilów, która w 1890 roku przekształciła się w spółkę Daimler-Motoren-Gesellschaft. Najbardziej znanym produktem tej firmy stał się samochód marki Mercedes, skonstruowany w 1899 roku, swoją nazwę auto to zawdzięcza córce, przedstawiciela handlowego Daimlera- Emila Jelinka, która tak się nazywała. W 1926 roku firma Daimlera połączyła się z przedsiębiorstwem Benza i w ten sposób powstała spółka Daimler-Benz AG. W tym samym czasie podobne pojazdy zaczęto konstruować również na drugiej półkuli m.in. w Stanach Zjednoczonych. Do najbardziej znanych amerykańskich konstruktorów należeli Georges Selden oraz bracia Charles i Frank Durey.
Jednak krajem, w których automobile pojawiły się najszybciej, była Wielka Brytania: „Pierwsze bezszynowe pojazdy mechaniczne, jakie pojawiły się na brytyjskich drogach z początkiem lat 60. XIX wieku, miały silniki parowe i poruszały się z „przerażającą” szybkością ok. 15 km na godzinę, sapiąc, dymiąc i płosząc zwierzęta na okolicznych łąkach i powodując nie mniejsze zamieszanie wśród koni na zatłoczonych ulicach miast.”1 Sprawą tą w 1865 roku zajął się Parlament brytyjski wydając tzw. Red Flag Act (ustawa o czerwonej chorągiewce): „Nakładał on na użytkowników drogowych lokomobili ograniczenie szybkości do 12 mil czyli ok. 18 km na godzinę, przy czym każdy z pojazdów musiał być odtąd poprzedzany przez idącego lub biegnącego przed nim „chorążego”, który czerwoną chorągiewką i okrzykami miał przestrzegać przed zbliżaniem się niebezpiecznej machiny.”
Wraz z wynalazkiem silników benzynowych lokomobile na parę z nikły z angielskich dróg a ich miejsce zastąpił automobil. Ponieważ cieszył się on w bogatej Wielkiej Brytanii wielką popularnością, jego właściciele doprowadzili w 1896 roku do zniesienia ustawy o czerwonej chorągiewce a w 1903 roku do uchwalenia tzw. Motor Car Act, który podnosił limit prędkości z 12 mil na godzinę do 20. Ustawa ta: „Nakładała równocześnie na właścicieli samochodów obowiązek montowania dwóch reflektorów, stosowania dźwiękowego sygnału ostrzegawczego i zakładania tablic rejestracyjnych. Wtedy też usankcjonowano ruch lewostronny.”
Efektem rosnącej popularności automobili było zakładanie różnego rodzaju organizacji, które zajmowały się ustanawianiem przepisów drogowych i wszelkich innych spraw związanych z autem. Pierwsza organizacja tego typu powstał w 1894 i był to Automobile Club de France podobne zaczęły powstawać też w innych państwach na przykład w Belgii (1896), Włoszech, Holandii, Szwajcarii (1898), Niemczech (1899) oraz wielkiej Brytanii (1897) – słynny Royal Automobil Club.
Automobile od początku swojego istnienia wywierały na ludziach, szczególnie patrzących na nie, niezwykłe wrażenie- tak opisuje to jedna z najsłynniejszych automobilistek dwudziestolecia międzywojennego Francuzka Hellé Nice (właściwie Mariette Hélène Delangle 1900-1984): „Samochód pędził co raz bliżej zgromadzonego tłumu. Ryk automobilu na moment zagłuszył krzyki. Dla wielu spośród zebranych był to pierwszy kontakt z jadącym samochodem. Kilka osób stało nieruchomo, jak ofiary hipnotyzera, podczas gdy za ich plecami uciekali spanikowani ludzie, krzyczący z przerażenia i szukający ratunku jak najdalej od tej szatańskiej maszyny.” Z czasem samochody przestały już budzić takie emocje i stawały się co raz popularniejszym środkiem transportu. W samej Wielkiej Brytanii w roku 1914 po drogach poruszało się już ok. 130 tysięcy automobili a jedna maszyna przypadała na 1232 Brytyjczyków, natomiast w roku 1938 samochód posiadał co 15 obywatel Zjednoczonego Królestwa. Najczęściej były to Austiny, które pochodziły z wytwórni Herberta Austina działającej od 1905 roku lub Morrisy z fabryki Williama Morrisa działającej w Oxfordzie od 1912 roku.
Pojawienie się pierwszych automobilów przyczyniło się do wielu zmian w życiu człowieka zarówno pozytywnych jak i negatywnych: wzrostu tempa życia, zwiększenia hałasu w mieście ale też rozwoju komunikacji i poprawy stanu dróg.
Ponieważ pierwsze automobile były zwykle pozbawione dachu i przedniej szyby a siedzenia kierowcy i pasażera były umiejscowione wysoko, natomiast dróg asfaltowych było niewiele, ważna stała się kwestia: co należy włożyć na siebie jadąc samochodem aby uniknąć kurzu, piachu i mieć swobodę w prowadzeniu pojazdu?
Najwcześniejsze materiały ikonograficzne a więc przede wszystkim plakaty i ilustracje z czasopism satyrycznych, ukazują nam stroje owych pionierów automobilizmu. Interesujący jest fakt, że pierwsi automobiliści nie ubrali się w żadne specjalne stroje samochodowe mogące uchronić ich od kurzu a samochody były otwarte i bez szyby. Pani nosiły modne kostiumy spacerowe składające się z dopasowanych żakietów oraz spódnicy. Do tego kompletu dodawały boa wokół szyi, kapelusze z plerezą, kapelusze cantier oraz parasolki. Natomiast panowie nosili swoje zwykłe, codzienne praktyczne ubiory czyli marynarki, długie spodnie, jednorzędowe płaszcze a na głowach widać i eleganckie cylindry i sportowe kapelusze canotier czy nawet zwykłe, materiałowe kaszkiety.
Warto zwrócić uwagę, że w tym okresie (przełom XIX i XX wieku) tego typu stroje: damskie kostiumy spacerowe oraz męskie komplety składające się z marynarki, długich spodni i często noszony do tego canotier były uważane za stroje nieformalne o bardziej swobodnym, rekreacyjnym charakterze i stały się jak najbardziej odpowiednim ubiorem na przejażdżkę samochodem, to jednak nie do końca chroniły przed kurzem i pyłem, który pokrywał większość dróg.
Opisując stroje pierwszych automobilistów należy wziąć pod uwagę fakt, że najwcześniejsze materiały ikonograficzne (plakaty, druki ulotne, reklamy) nie zawsze mówią prawdę i ukazują stan faktyczny, ponieważ miały one przede wszystkim reklamować samochody a modny i piękny strój miał jeszcze dodawać uroku reklamowanym pojazdom. Dowodem na to, że rzeczywistość była trochę inna jest poniższy cytat: „Jedyną kobietą, która spróbowała przejechać 872 mile po nieznajomych drogach, była dzielna Camille du Gast. Rozczarowała swoim strojem zebranych pod Wersalem gapiów, którzy zasugerowali się plakatami przedstawiającymi damy za kierownicą w szykownych paryskich kreacjach. Tymczasem madame du Gast, ruszając do boju, wyglądała jak bezpłciowa bryła w zbroi z gogli, maski i grubych rękawic, mających chronić jej dłonie przed żarem metalowej kierownicy i przekładni biegów.” Opisane zdarzenie miało miejsce w 1903 roku.
Jeśli nawet początkowo kierując samochodem zakładano eleganckie kreacje, to stan ten jednak nie trwał długo i stroje automobilistów zaczęto przystosowywać do warunków jazdy samochodem.
Omawiając stroje ówczesnych automobilistek warto zwrócić uwagę na fakt, że samochód prawie od początku swojej kariery cieszył się dużą popularnością wśród kobiet. Na podstawie zachowanych materiałów ikonograficznych, wydawało by się, że kobiety od razu na równi z mężczyznami prowadziły samochody oraz były ich właścicielkami. W rzeczywistości sytuacja ta wyglądała trochę inaczej. Adburgham zauważa, że: „Damy nie były ukazywane w samochodach ani jako kierowcy ani jako pasażerki aż do przełomu wieków.”
Pierwszą kobietą, która uzyskała prawo jazdy (ale wystawione we Francji) była Angielka Vera Hedges Butler, było to w roku 1896. Natomiast pierwszą Francuzką, która otrzymała zaszczytne miano Première Chauffeuse de France w 1898 roku była słynna księżna d`Uzes (1974-1933). Zaraz po otrzymaniu prawa jazdy została zatrzymana za „szaleńczą jazdę” po Paryżu. Przy tej okazji zapytano się jej jak się czuje po tej przejażdżce, księżna odpowiedziała: „Jakie są moje wrażenia zapytujecie? Są wyborne. Na początku zadowoliło mnie tempo, mijałam szybko, szybciej niż inne powozy obok mnie, różne obiekty zdawałoby się bez dotykania ich; następnie zachwyciła mnie możliwość jechania wzdłuż pięknych, wiejskich dróg, pomiędzy alejami drzew, które wydzielały tak piękne zapachy obliczone tylko po to by zaspokoić duszę artystyczną skłonną do adoracji natury. Podsumowują powiem tak: mój przykład będzie naśladowany, jestem przekonana o tym dzięki wielkiej liczbie arystokratycznych dam z Paryża.” Księżna miała rację i począwszy od 1898 roku automobil staje się la mode a rower passé. Po 1900 roku, gdy udoskonalono silnik samochodowy a same automobile psuły się co raz rzadziej, modni mężczyźni i kobiety znaleźli nową zabawkę w postaci samochodu. Ponieważ samochód początkowo funkcjonował jako modny „gadżet” stanowiący symbol zamożności jego właściciela, trzeba było dostosować do niego strój, który bez wahania kojarzyłby się z tym luksusowym i początkowo dostępnym tylko najzamożniejszym „towarem”.
Dlatego sprawiając sobie automobil trzeba był jeszcze zakupić do niego odpowiednie ubranie takie, które mógł nosić tylko właściciel lub pasażer tej niezwykłej maszyny; ubranie, które podobnie jak sam samochód, nobilitowało osobę je noszącą i automatycznie włączało do uprzywilejowanej kasty automobilistów. Dowodem na to, jak wielką wagę przykładano wtedy do stroju, w którym jedzie się samochodem, jest duża ilość wspomnień i relacji dokładnie opisujących ten ubiór. Księżna de Pange w swoich wspomnieniach tak opisuje stroje automobilistów: „Noszono szare lub żółte płaszcze typu dust-coat i obciągnięte skórą gogle, które bardziej przypominały maskę gazową przez, które prawie nic się nie widziało i łatwo można się było w nich udusić. Jako rodzaj kotwicy, dzięki której udawało się przytrzymać na głowie ogromne, niezwykle modne wówczas wśród dam kapelusze, używano cienkiego szalu lub woalu. Był on przycinany do odpowiedniej długości i następnie mocowany do kapelusza specjalnymi zapięciami a potem owijany dokoła, co swoją formą przypominało moskitiery rozwieszone nad łóżkiem. Światło wpadało do tego niezwykłego hełmu tylko przez mały otworek na wysokości oczu, który zabezpieczony był specjalnym przezroczystym płatkiem miki. Ale dzięki temu głowa i oczy pozostawały całkowicie bezpieczne, nawet najmniejsza drobinka kurzu nie miała się jak dostać a cera chroniona była przed niebezpiecznymi promieniami słońca.”
W podobnym tonie na temat ówczesnych strojów automobilowych dla dam wypowiadała się słynna Misia z Godebskich -Sert (1872-1950) przyjaciółka czołowych kreatorów mody XX wieku takich jak Paul Poiret czy Coco Chanel, która byłą jedną z pierwszych Paryżanek samodzielnie prowadzącą samochód: „Lecz moda dla pań-automobilistek wciąż jest jeszcze w powijakach. Misia odbywa przejażdżki spowita w giezła Łazarza, płaszcze i szale, „coś między nurkiem a polarnikiem”, czytamy w „pamiętniku”. Prawie całą twarz kryją okulary, wyłupiaste jak żabie oczy.” Podobny opis stroju znajdujemy we wspomnieniach najsłynniejszej w okresie międzywojennym automobilistki Hellé Nice: „Doktor Poupon cenił sobie odpowiednią oprawę widowiska – wsiadając do samochodu nakładał gogle, czapkę, rękawice i żółty płaszcz, chroniący przed deszczem i kurzem unoszącym się z bitych dróg Beatce.” Na to, że strój był jednym z ważniejszych elementów składowych zjawiska zwanego „automobilizmem”, zwraca również uwagę Lipoński: „Pojawienie się samochodu oznaczało liczne przemiany w dotychczasowym trybie życia brytyjskiego, od odzieży po architekturę. Powstał strój automobilisty, składający się początkowo z wysokich butów, płaszcza lub kurtki skórzanej, charakterystycznej czapki typu pilotka i dużych okularów chroniących przed pyłem dróg, pokrytych asfaltem na większą skalę dopiero w latach 30.” Owe stroje automobilowe bardzo szybko zdobyły sobie uznanie wśród właścicieli „czterech kółek” i stały się nieodłącznym elementem wyglądu automobilisty oraz towarzyszących mu pasażerów. Doskonałym uzupełnieniem opisów owych strojów są różnego rodzaju ilustracje i rysunki. Na jednym z nich autorstwa Leona Sabatticz z 1904 roku dokładnie widać jak wyglądały owe stroje.
Panie noszą na sobie długie, obszerne płaszcze, jednorzędowe lub dwurzędowe, ze specjalnymi zapięciami pod szyją, na głowach noszą wspominane przez księżną de Pange kaski z otworem na oczy lub gogle a do tego kapelusze omotane cienkim szalem. Strojom tym towarzyszą rękawiczki. Ukazany obok pan ma na sobie skórzaną czapkę, która swoim kształtem przypomina pilotkę a na oczach duże gogle, do tego nosi obszerny płaszcz futrzany. W bardzo podobnych strojach (płaszcze z futrzanymi kołnierzami i mankietami) oraz kapelusze omotane szalem i materiałowe kaszkiety z goglami noszą bohaterowie rysunków w „Punchu” z 1904 roku. Wśród korespondentów wspomnianego czasopisma, najwięcej humoru wzbudzali panowie-automobiliści ubrani w owe obszerne futra, w których przybierali wygląd jakiś dzikich bestii. Ów trend został podsumowany wierszem Chłopcy-samochodowcy. Dlaczego kierowcy samochodów aby wyglądać modnie muszą upodabniać się do kozła górskiego? Zapytuje się korespondent Daily Express. Rosnące udziwnienie strojów automobilowych, dodaje on, czyni z noszącego je mężczyzny jakieś przerażające stworzenie, w związku z tym reforma strojów jest bardzo pilna.
Chłopcy-samochodowcy

Dlaczego modny kierowca
Wygląda jak kozioł górski?
(Niewiele stworzeń mogło by przeżyć
W takim włochatym płaszczu)

Dlaczego uparty kierowca
Uosabia niedźwiedzia,
Szpakowaty, owłosiony najbardziej jak może,
Tylko dla stroju samochodowego?

Dlaczego dziki szofer potrzebuje, zapytam się,
Przypominać szympansa,
Z goglami na oczach i szkaradnej masce
Która może uczynić kogoś chorym?
© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie 2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.
stat