Synowie króla Jana Sobieskiego: Aleksander, Konstanty i Jan, artysta nieokreślony, 1685, Muzeum Narodowe w Krakowie
Główna Konkurs Dziecko Ubiory dziecięce Moda XVII w. Moda XVIII w. Moda XIX w. Tkaniny Rekonstrukcje Inne
Dziecko
Sztuka babienia
Biżuteria dziecięca XVII–XIX wieku
W poszukiwaniu dziecięcego głosu i uczuć
Śladami szczęśliwego dzieciństwa
Od dobrego wychowania do elementarnego kształcenia
Ambasadorki mody - lalki „pandory”
Barbie – kariera najsłynniejszej lalki świata
Meble dziecięce
Po drugiej stronie lustra
Zabawy i zabawki
Ambasadorki mody - lalki „pandory”
Olga Skoczylas
Lalka, jedna z najstarszych zabawek znanych ludzkości, od początku swego istnienia pojawia się w wielu rolach i pod wieloma maskami. Jako zminiaturyzowane przedstawienie człowieka może przyjąć rozmaite formy i pełnić różne funkcje. Może być zabawką dziecka, groźnym narzędziem czarownika, amuletem, fetyszem, bibelotem zdobiącym mieszczański salon, wreszcie może wcielić się w rolę modelki i służyć wyłącznie do prezentacji modnych ubiorów. Czym stanie się lalka: czy zabawką, czy bibelotem, czy manekinem, zależy zatem od tego, jaką rolę wyznaczy jej użytkownik - czy służyć będzie dziecku, czy osobie dorosłej.
W dziejach lalki szczególnie interesująca jest jej rola w wielkim teatrze mody – już w XIV w. zaczęto przekazywać za pośrednictwem lalek wiadomości o modnych ubiorach i fryzurach. Lalki te stanowiły odpowiednik dzisiejszych żurnali – nie były zabawkami, lecz pełniły funkcję pomocniczą w rozpowszechnianiu informacji na temat zmian w modzie – pełniły zarazem rolę modelek i trójwymiarowych żurnalowych plansz. W późniejszych wiekach typ lalek w roli modelek nazywać zaczęto powszechnie „pandorami”. W anglojęzycznej literaturze poświęconej historii lalek i historii ubioru lalki tego rodzaju określane są najczęściej terminem fashion dolls (w literaturze niemieckiej i francuskiej odpowiednio: modepuppen i les poupées de mode). Termin fashion dolls przysparza sporo problemów polskim tłumaczom – najbliższe znaczeniowo i najbardziej adekwatne byłoby potoczne określenie „lalki modowe”, jednak przymiotnik „modowy” jako „dotyczący mody” dość opornie przyjmuje się na gruncie języka polskiego. Wobec tych translatorskich trudności polscy badacze historii zabawek zaproponowali termin „lalki-modelki”. Mimo oporów niektórych polonistów określenie „lalki modowe” stało się powszechne wśród kolekcjonerów i w języku potocznym. (Warto dodać, że do fashion dolls zaliczane są nie tylko dawne „pandory”, ale także dziewiętnastowieczne porcelanowe lalki w modnych kreacjach oraz najnowsze wcielenie lalki-modelki czyli Barbie).
Historia wczesnych „lalek modowych” jest pełna luk i niedopowiedzeń – wiadomo bardzo mało. W muzeach i prywatnych kolekcjach zachowały się nieliczne egzemplarze lalek tego typu, przeważnie pochodzące już z XVII i z XVIII wieku. By odtworzyć historię lalki w służbie mody, wiedzę czerpać trzeba z rozmaitych źródeł. Najważniejszym źródłem danych o lalkach sprzed XVIII w. są przede wszystkim rejestry dworskie, szczególnie dotyczące wydatków oraz zachowana korespondencja. O lalkach-modelkach z XVII i XVIII wieku dowiadujemy się z listów, pamiętników, akt celnych, encyklopedii i słowników (licznie ukazujących się we Francji w owym czasie), a nawet z powieści, oraz z ogłoszeń w gazetach, i tekstów satyrycznych. Temat „pandor” wymaga dalszych szczegółowych badań – o ile ta zagadkowa lalka zechce ujawnić swe tajemnice.
Królewskie wysłanniczki – najdawniejsze lalki-modelki
Tradycja przekazywania wiedzy o nowych stylach ubiorów i dodatków za pośrednictwem lalek jest długa.
W XIV i w XV w. wraz z umocnieniem się państw narodowych wzrosła rola królewskich i książęcych dworów, skupionych wokół władców i lokalnych wielmożów. Wzrastało też znaczenie zamożnego mieszczaństwa, ustabilizowały się szlaki kupieckie i rozwijały się nowe ośrodki handlu, jednocześnie zaś wymiana informacji była coraz szybsza. Wszystkie te czynniki wpływały na wykształcenie się indywidualnych, narodowych form ubioru. Ubiór stał się jednym ze środków do zamanifestowania statusu. Dwory prześcigały się w przepychu. W okresie Renesansu rywalizacja między europejskimi dworami stała się jeszcze silniejsza -- nie wystarczało już tylko demonstrowanie bogactwa stroju – równie ważnym wyznacznikiem statusu był fakt, że władca i jego dwór wyznacza trendy, naśladowane przez innych. Zaczynało rodzić się pojęcie mody. Moda, szczegóły ubioru stały się istotnym tematem dyplomatycznych raportów, krążyły rysunki i sztychy a na portretach z pieczołowitością odwzorowywano detale kostiumów. Tak zrodziła się potrzeba sięgnięcia po pomoc lalek, które mogły wierniej niż ustny przekaz czy rycina przekazać informacje o szczegółach modnego stroju, w jaki je ubrano - na renesansowych dworach często posługiwano się lalkami, aby zapoznać się ze zmianami mody lub z fasonami modnymi zagranicą. Początkowo były one najczęściej wysyłane jako dyplomatyczne dary – ubrane niezwykle kosztownie, zdobione złotem, srebrem, klejnotami miały promować modę panującą na dworze, z którego je wysłano; miały nie tylko informować, ale również - imponować: świadczyły przede wszystkim o statusie ofiarodawcy.
Nie ma pewności, kiedy podobna lalka po raz pierwszy została wysłana z misją „ambasadorki mody”.
Jako najwcześniejszy dokument, poświadczający użycie lalki – modelki, wskazywany jest zapis z rejestrów dworu króla Francji Karola VI (zwanego Szalonym). Robert de Varennes, nadworny krawiec i hafciarz królowej Izabeli Bawarskiej miał w 1396 roku otrzymać 496 liwrów za „lalki i ich ubiory dla Królowej Anglii”. Suma ta stanowiła wówczas majątek - kostiumy lalek musiały być niebywale strojne i wykonane z kosztownych materiałów. Prawdziwie królewski dar. Pozostaje kwestią nierozstrzygniętą, jaka była funkcja owych lalek, wysłanych z francuskiego dworu na dwór angielski - tak duży koszt skłania badaczy historii lalek i zabawek ku hipotezie, że były to lalki-modelki. Młodziutka, licząca wówczas niespełna 7 lat Izabela de Valois, córka króla i królowej Francji, właśnie w 1396 roku poślubiła angielskiego króla Ryszarda II. Uważa się, że wspomniane lalki miały pomoc młodej królowej zapoznać angielski dwór z najnowszą modą, wprowadzaną właśnie w Paryżu przez jej matkę, Izabelę Bawarską. Ze względu na wiek królowej, strojne figurki mogły jednocześnie służyć jej rozrywce. Były to, być może po prostu królewskie zabawki.
Warto dodać, że w niektórych opracowaniach dotyczących lalek pojawia się jeszcze jedna, niepotwierdzona data wysłania lalek z francuskiego dworu do Anglii – mianowicie rok 1391. Wówczas byłyby to bez wątpienia lalki przeznaczone dla osoby dorosłej, gdyż w 1391 roku angielską królową była Anna Czeska, pierwsza żona Ryszarda II.
Kolejny zapis dotyczący lalek- modelek jest o sto lat późniejszy. W 1496 roku Anna Bretońska, królowa Francji zamówiła „dużą lalkę”, aby wysłać ją do królowej Hiszpanii. Z zamówieniem tym wiąże się ciekawa historia – otóż lalka była wykonywana dwukrotnie – Anna Bretońska nakazała wykonać ją powtórnie. Być może pierwsza wersja lalki nie zadowoliła królewskiej zleceniodawczyni. Czyżby ubiór nie był wystarczająco wspaniały? Wszak lalka miała być wysłana do słynnej z elegancji Izabeli Katolickiej, o której mawiano, że nigdy nie pokazała się zagranicznym ambasadorom dwa razy w tym samym stroju. Aby wywrzeć wrażenie na tak wybrednej elegantce, francuska królowa chciała zapewne wysłać jej lalkę w prawdziwie królewskim, imponującym kostiumie. Niestety nie zachowało się więcej szczegółów dotyczących tego zamówienia, oprócz suchego zapisu w dworskich księgach rachunkowych.
Szczególnie interesujące informacje na temat roli lalek-modelek zawierają listy, wysłane do Izabeli d’Este z dwu królewskich dworów.
Izabela d’Este,” pierwsza dama Renesansu”, markiza Mantui, żona Franciszka II Gonzagi, patronka Ariosta uchodziła wówczas za „źródło i początek wszelkiego piękna w ubiorze” - tak nazwała ją polska królowa Bona, prosząc Izabelę o wiadomości na temat najnowszych przybrań głowy. Był to czas, gdy moda włoska zyskała dużą popularność, a Izabela d’Este, sławiona jako wzór elegancji i dobrego smaku, była jej najdoskonalszą propagatorką. Wymyślała własne, niepowtarzalne stroje, fryzury a zwłaszcza ozdobne przybrania włosów, tworzyła też własne kremy, których sekret niechętnie zdradzała. Naśladować styl Izabeli d’Este - był to szczyt wykwintu i pragnienie niejednej możnej damy. Nie dziwi zatem, że do Izabeli d’Este, zwrócił się nawet król Francji, Franciszek I, który jako admirator szyku markizy Mantui i włoskiej mody, pragnął wprowadzić podobny styl ubiorów na swoim dworze. Dążył on do zwiększenia prestiżu francuskiego dworu i chciał, aby również suknie otaczających go dam były odpowiednio eleganckie. Toteż poprosił markizę Mantui o przesłanie do niego lalki wraz z kompletem wzorcowych strojów w stylu mantuańskim, po to, aby ubiory te mogły zostać skopiowane dla dam na jego dworze. Intencja ta wyrażona została wprost w liście, napisanym w 1515 roku w imieniu króla Francji przez syna Izabeli d’Este, Fryderyka Gonzagę, który przebywał wówczas na dworze francuskim. „Król pragnie, aby wysłała Pani do niego lalkę ubraną w stroje według Twego upodobania (...)” – pisze młody Fryderyk Gonzaga i dalej wylicza, w co lalka powinna być ubrana - wymienia: „(...)bieliznę i szaty wierzchnie, suknie, przybrania głowy i fryzury noszone przez Panią(...)” – gdyż król „(...)pragnie mieć podobne stroje wykonane dla francuskich dam(...)”
Wysłana przez Izabelę d’Este lalka miała być zatem ambasadorką jej stylu, pośredniczką jej wpływów w dziedzinie mody.
Podobny list z prośbą o wysłanie lalki-modelki otrzymała Izabela d’Este także z Hiszpanii. Hiszpańskie damy dworu również zapragnęły nosić stroje wzorowane na kostiumach „pierwszej damy renesansu” i zwróciły się z prośbą o przesłanie do nich lalki ubranej „w stylu, w jakim zwykła się ubierać” markiza Mantui. W korespondencji pośredniczył tym razem przebywający na dworze króla Hiszpanii, Karola V. młodszy syn Izabeli d’Este, Ferrante Gonzaga.
„Wysłanniczki mody” wciąż krążyły pomiędzy dworami. Gdy w 1600 roku król Francji Henryk IV miał pojąć za żonę Marię Medycejską, posłał do niej lalki, ubrane w stroje noszone na francuskim dworze. Dzięki tym szczególnym ambasadorkom przyszła królowa mogła zaznajomić się z tajnikami francuskiej mody, zanim osobiście przybyła do Francji. Również polska królowa Cecylia Renata (żona Władysława IV), zamówiła lalkę modelkę jako wzorzec dla swojego krawca - w 1642 r. miała poprosić hiszpańskiego posłańca, by przywiózł dla niej z Niderlandów taką lalkę.
Na podstawie tych kilku przykładów można wywnioskować, iż wczesne lalki -modelki były raczej dość ekskluzywne. Podróżowały początkowo niemal wyłącznie w służbie królów i możnych tego świata – docierały zatem do stosunkowo wąskiej grupy odbiorców. Jednak z biegiem czasu, przy coraz szybszej komunikacji i rosnącym bogactwie pomniejszych dworów, przesyłanie informacji o modzie za pośrednictwem lalek stawało się coraz powszechniejsze.
„Pandory” - paryskie modnisie
Okres największej popularności lalek-modelek przypada na drugą połowę XVII wieku a zwłaszcza na wiek XVIII. Wysyłano je głównie z Paryża.
Paryż już od XVII wieku obwołano stolicą i symbolem europejskiej mody - kreacje noszone przez paryskie elegantki naśladowane były przez wszystkie aspirujące do elegancji damy, paryscy modni kawalerowie stanowili wzorzec dla dandysów całej Europy, a ubiory francuskiego dworu stały się międzynarodowe. W XVIII wieku paryskie modystki zostały wprost wyroczniami mody, a wymyślane przez nie przybrania sukni i fryzur obowiązywały każdą modną panią. „Moda była zawsze specjalnością Francuzów i oni to właśnie nadawali ton całej Europie. Czy to jeśli chodzi o teatr, czy o dekoracje, czy też strój, ozdoby, biżuterie, fryzury i wszelkiego rodzaju rozrywki – wszędzie starają się naśladować Francuzów” – napisze w swych Pamiętnikach włoski komediopisarz Carlo Goldoni.
Moda stała się „dobrem narodowym” Francuzów – motorem handlu i istotnym wyznacznikiem gospodarczej potęgi Francji. Francuską modę świadomie i aktywnie propagowano za granicą, rozsyłając zbiory rycin przedstawiających nowe fasony. Obok rycin i ręcznie kolorowanych plansz – prototypów żurnali – do propagowania francuskiej mody używano także lalek – „pandor”.
Lalki przestały być wyłącznie domeną możnych – stały się narzędziem wspierającym handel i rodzący się „przemysł mody”. Moda stała się wprost chlubą Francji. Jak pisał Monteskiusz w swych sławnych Listach perskich, Francuzi „przyznają chętnie, że inne ludy są roztropniejsze, byle się zgodzić, że oni są lepiej ubrani. Godzą się poddać prawom innego narodu, byle francuscy perukarze rozstrzygali jako najwyżsi arbitrzy o formie cudzoziemskich peruk. Nic nie przepełnia ich takim szczęściem i dumą, niż kiedy widzą, że (...)nakazy ich fryzjerek rozchodzą się po gotowalniach Europy” Kronikarz paryskiego życia, Sebastian Mercier w Obrazie Paryża z dumą stwierdza, że francuska moda jest naśladowana „przez wszystkie nacje, posłusznie poddające się gustowi ulicy Saint-Honoré” .
Adres Rue Saint–Honoré zapisał się zarówno w historii mody jak i w historii” lalek modowych”. Sławna ulica Saint-Honoré to w XVIII wieku centrum paryskiej mody - to tam swe sklepy miały wzięte modystki i marszandki mody, tam mieścił się Le Grand Mogol – butik Rose Bertin, słynnej modystki i fryzjerki królowej Marii Antoniny. Warto tu nadmienić, że o ile w XVII wieku modę kreowali i wprowadzali nowe trendy przede wszystkim ekstrawaganccy arystokraci i dwór, o tyle w XVIII w. wzrosło znaczenie modystek, krawcowych, fryzjerów, a także wydawców pierwszych pism specjalistycznych, których wpływ na zmiany w modzie był znaczny.
To właśnie paryskie modystki miały przystrajać lalki-modelki i ekspediować je na cały świat, reklamując swój kunszt i propagując sławę francuskiej mody i swych butików. Modniarki ubierały lalki także dla możnych klientek, by zaprezentować im najnowsze trendy. Rose Bertin wykonywała podobno takie lalki dla królowej, która posyłała je do swych sióstr – do Marii-Karoliny Habsburg, królowej Neapolu oraz do arcyksiężnej Marii Krystyny Habsburg. W liście, datowanym na 17 kwietnia 1786 roku królowa pisze do siostry, że wysłała ubrane i ufryzowane lalki do „naszej siostry z Neapolu”. Legenda głosi, że rozkochana w modzie królowa słała lalki także do swej matki Marii Teresy Habsburg.
Dokąd docierały „pandory”
Zgodnie z przekazami z epoki, „lalki modowe” rozsyłano na cały świat. Lalki trafiały do Anglii, Niemiec, Hiszpanii, Rosji a nawet do Turcji, pokazywane były na targach w Wenecji.
Już w XVII w. z Paryża wysyłano dość regularnie na prowincję i za granicę a później także do kolonii w „Nowym Świecie” lalki i figurki przystrojone według najnowszych trendów. Między innymi to właśnie dzięki wykorzystywaniu lalek jako nośników informacji o najnowszych fasonach i fryzurach, moda w XVII i w XVIII w. rozpowszechniała się zadziwiająco szybko – lalki-modelki można uznać za jeden z czynników prowadzących do ujednolicenia mody w czasach przed powstaniem regularnej prasy poświęconej modzie.
W wydanym po raz pierwszy w 1723 r. Dictionnaire universel de commerce opisano je jako owe „piękne lalki” (belles poupées), które są „wysyłane na zagraniczne dwory, we wszystkich typach fryzur i bogatych strojach , aby noszono tam ubiory wedle francuskiej mody - zarówno damy, jak i kawalerowie”. Cytowany już Mercier w Obrazie Paryża (ukazującym się w latach 80. XVIII wieku, a zatem 50 lat później), opisując słynną ulicę marszandek mody i ich działalność, zwraca uwagę, jak ważną gałęzią handlu stała się moda i podkreśla, że nakazy mody (oczywiście francuskiej mody!) przekazywane są światu za pośrednictwem lalek. „Sławna lalka, cenny manekin, wystrojony zgodnie z najnowszą modą (...) przybywa z Paryża do Londynu każdego miesiąca(...) wędruje na północ i południe, dociera do Konstantynopola i Petersburga.” Mercier opisuje także wizytę w butiku modystki, gdzie według jego świadectwa, wystawione było mnóstwo lalek, eksponujących modne fasony i nakrycia głowy. Niestety barwny opis ulicy Saint-Honoré nie znalazł się w polskim, bardzo okrojonym wyborze fragmentów tego wielotomowego dzieła.
Najwięcej lalek wysyłano z Francji do Anglii – była to ich najczęstsza trasa. Rynek angielski stanowił ważny cel ekspansji francuskich „domów mody”.
Pomimo ciągłej rywalizacji politycznej i handlowej między Anglią i Francją, intensywna wymiana idei i modnych trendów pomiędzy tymi dwoma krajami nie ustawała. „Kurierki mody” – lalki, krążyły w obie strony. Mimo irytacji moralistów i patriotycznie nastawionych krytyków, moda francuska na początku XVIII w. cieszyła się ogromnym powodzeniem w Anglii, z kolei od lat 30., a zwłaszcza w połowie wieku we Francji zaczęła wzbierać fala anglomanii – i moda à l'anglaise święciła swe tryumfy wśród paryskich elegantek.
Warto zaznaczyć, że nawet wojny nie powstrzymywały przewozu lalek – „pandory” docierały do Anglii z Francji także podczas wojen toczonych pomiędzy tymi krajami. Podczas wojny o sukcesję hiszpańską, gdy pomiędzy zwaśnionymi krajami ustały stosunki handlowe, a Anglia ogłosiła morską blokadę Francji, lalki z Paryża nadal miały swobodnie docierać do Anglii. Często przytaczana legenda głosi, że podróżujące lalki otrzymywały nawet specjalny „paszport dyplomatyczny”, pozwalający im bez przeszkód przekraczać granicę i linię frontu. Prawdziwy tryumf mody, która, jak widać, nie respektuje granic i nie dba o wojnę. Legenda obrosła nawet bardziej sensacyjnymi szczegółami – z pośrednictwa podróżujących przez granicę lalek mieli korzystać nie tylko kupcy mody, ale i szpiedzy, przemycający swoje raporty. W satyrycznym tekście, zamieszczonym w angielskiej gazecie The Spectator 17 stycznia 1712 r. znajdujemy opis lalki, która właśnie przybyła z Francji - mimo trwającej wojny - do londyńskiej krawcowej. I chociaż intencją autora jest przede wszystkim wyśmianie niewolniczego naśladowania mody francuskiej przez Angielki, otrzymujemy dzięki niemu szczegółowy opis wyglądu i ubioru lalki. Felietonista zaznacza jednak, że nie wiadomo jakim sposobem płeć piękna dokonała wyczynu sprowadzenia lalki do Anglii podczas wojny. Nie ma żadnej wzmianki o istnieniu oficjalnego dyplomatycznego paszportu dla lalek. Tym niemniej lalkę, określoną jako „francuska lalka na rok 1712” a ubraną przez najsławniejsze paryskie modystki udało się sprowadzić. Z tekstu w The Spectator można także wywnioskować, że angielska modniarka najpierw wypożycza lalkę swym najznamienitszym klientkom, możliwe są także prywatne wizyty w celu jej obejrzenia w butiku modystki, a później lalka zostanie wystawiona publicznie jako wzorzec obowiązującej w 1712 mody.
Częstotliwość wysyłania „pandor”
Rodzi się pytanie - jak często ekspediowano „kurierki mody”? Mimo dość licznych wzmianek na temat lalek-modelek i ich podróży po świecie, wiemy na ten temat zadziwiająco niewiele. Zagadnienie to wymaga wnikliwego zbadania. Okazuje się, że nie ma pewności, z jaką częstotliwością lalki kursowały po Europie. Raz na rok, raz na sezon, raz na miesiąc? Można oczywiście założyć, że nie pojawiały się tak regularnie, jak obecne Elle czy Vogue. Być może częstotliwość ich wysyłania wzrastała w miarę ich rosnącej popularności oraz w miarę coraz szybszej komunikacji. Prawdopodobnie zależało to też od tego, do jakiego kraju je wysyłano. We wspomnianym powyżej felietonie z The Spectator z 1712 roku można przeczytać, (choć nie wiadomo, czy autor felietonu nie przesadza w publicystycznym zapale), że zanim wojna spowodowała wstrzymanie wszelkiej korespondencji, lalki były wysyłane z Francji do Anglii regularnie raz na miesiąc. Potwierdza to zresztą Mercier w Obrazie Paryża
Interesujący zapis znajdujemy w Pamiętnikach Carla Goldoniego, wydanych w 1787 r. Goldoni pisze: „W Wenecji na początku każdego sezonu widzieć można przy ulicy Merceria ubraną figurę, zwaną „lalką francuską” (La piavola di Franza). Jest to prototyp, do którego kobiety mają się stosować, a wszelka ekstrawagancja jest piękna wedle tego wzoru. Kobiety weneckie lubią odmianę nie mniej niż francuskie. Korzystają z tego krawcy, szwaczki i modystki (...)”. Lalki zatem, według świadectwa Goldoniego, miały docierać do Wenecji „każdego sezonu” – czyżby przedpowiedź współczesnego rytmu organizowania pokazów mody co sezon? Wydaje się, że do odległej Ameryki lalki (wysyłane z Anglii) docierały raz do roku. Trudno zatem ustalić, z jaką częstotliwością kursowały, ale jest prawdopodobne, że do większości krajów trafiały raz w sezonie lub raz na rok.
Pozwala to mniemać, że moda prezentowana na lalkach wysyłanych za granicę nie mogła być w pełni aktualna – nikt nie nadążyłby za zmiennością trendów paryskich, które za czasów Marii Antoniny zmieniały się dosłownie z dnia na dzień.
Trzeba podkreślić, że same kroje ubiorów zmieniały się powoli i rzadko wprowadzane były nowe modele strojów (takie innowacje jak pojawienie się sukni chemise to prawdziwa rewolucja). Zmienić się może szerokość panier albo długość rękawa, zasadniczy krój pozostaje ten sam. Coraz szybciej zmieniały się za to tworzone przez modystki przybrania sukni i wszelkie zdobienia decydujące o charakterze kreacji, równie szybko zmieniały się modne kolory tkanin i oczywiście – fryzury. W ubiorach a zwłaszcza w pełnych fantazji fryzurach znajdowały odbicie bieżące wydarzenia, chwilowe, ulotne, utrwalone w nazwach typu „czepek a la kasa zapomogowa”, strój „a la Figaro”; modny staje się „kolor pchły” ( de puce), za chwilę detronizuje go „kolor paryskiego błota”. Wydarzenia polityczne, głośne procesy sądowe, plotki, przedstawienia teatralne – wszystko może stać się dla modystek pretekstem do stworzenia nowego przybrania sukni i nowej fryzury. Szaleństwo zmian, gwarantujące wysokie zyski wszystkim kupcom, rzemieślnikom i wytwórcom parającym się modą.
Wysyłane za granicę lalki z konieczności musiały dostarczać tylko pewną syntezę aktualnej mody, nawet jeżeli kursowałyby tak często, jak sugeruje Mercier w Obrazie Paryża.
Goldoni opisuje zresztą, że na przykład do Wenecji „kurierki mody” nie zawsze docierały odpowiednio często, a wówczas lokalni krawcy tworzyli własne podróbki paryskiej mody, niekoniecznie zgodne z tym, co aktualnie w Paryżu noszono: „(…) jeśli Francja nie dostarczy dość modeli, rzemieślnicy weneccy zręcznie wprowadzają zmiany na lalce, udając ze ich pomysły pochodzą z tamtej strony Alp.”
Lalki-modelki wysyłano nie tylko z Paryża – z tego środka reklamy korzystali także Anglicy, zwłaszcza gdy moda angielska zyskała na popularności. Ekspediowali lalki między innymi do swych kolonii w Ameryce. Za pośrednictwem angielskich kupców trafiały do Ameryki zresztą także lalki paryskie. O lalkach wysyłanych do kolonii dowiadujemy się między innymi z ogłoszeń zamieszczanych w amerykańskiej prasie. Często cytowany jest The New England Weekly Journal z 2 lipca 1733 roku, w którym krawcowa z Bostonu zamieściła ogłoszenie, że można u niej oglądać najnowszą lalkę-manekin, wraz z pełną garderobą, obejmującą także modne negliże, przywiezioną Londynu na pokładzie statku Captain White. Lalkę można oglądać na miejscu (za opłatą 2 szylingów), lub wypożyczyć, co kosztować będzie 7 szylingów.
Modna zabawa „pandorami”
Odbiorcami lalek były głównie modystki i krawcowe. Lalki były przede wszystkim narzędziem ich pracy, umożliwiały skopiowanie szczegółów ubiorów, można było za ich pomocą pokazać klientkom, jak wyglądać będzie nowy strój czy fryzura. Jednak dość szybko wśród paryskich elegantek stało się modne posiadanie własnych lalek, zdobiących salony i buduary, służących do rozrywki przebierających je bogatych dam, lub do ekspozycji najnowszych ubiorów. Popularna legenda głosi, że u pani de Scudéry, pisarki, prowadzącej sławny i nadający ton salon literacki, stały dwie lalki – jedna w pełnym kostiumie dworskim, nazywana La Grande Pandore, druga w eleganckim negliżu – La Petite Pandore.
Nazewnictwo
Siedemnastowieczne i osiemnastowieczne lalki-modelki są tradycyjnie nazywane „pandorami” i pod taką nazwą pojawiają się w piśmiennictwie dotyczącym zarówno mody jak i zabawek oraz muzealnych opisach. Co ciekawe, nazwa „pandora” nie pojawia się w Dictionnaire universel de commerce z 1723 r. „Pandora” to oczywiście nawiązanie do mitologii greckiej, co nie dziwi w czasach, gdy mity greckie i rzymskie stanowiły powszechnie używany i zrozumiały dla każdego kod kulturowy. Pandora to pierwsza kobieta, jaka pojawiła się na świecie, ulepiona z gliny przez Hefajstosa na rozkaz Zeusa, który chciał za pośrednictwem owej niebezpiecznej posłanniczki zemścić się na ludzkości za wykradzenie ognia. Jak wiemy, Pandora w posagu otrzymała sławną puszkę, wypełnioną nieszczęściami. Zgodnie z legendą bogini Atena miała odziać w piękne szaty i ożywić glinianą Pandorę. Nazwa „pandora” to dowcipne i dość adekwatne określenie dla lalki uosabiającej postać idealnej, wzorcowej kobiety, kusicielki ubranej w najmodniejsze stroje i wysyłanej w świat, aby nakłonić ludzi do wydatków na modne ubiory. Z pewnością ta nowa, drewniana Pandora przynosiła prawdziwe zagrożenie dla sakiewek mężów modnych pań: „nie uwierzyłby nikt, ile kosztuje męża zrobić z żony kobietę modną” – jak pisał Monteskiusz.
W czasach największej popularności „pandor” – czyli w XVIII w. nazywano je także Les Poupées de la rue St Honoré – „lalki z ulicy Saint- Honoré”, albo „francuskie lalki”. W angielskich rejestrach celnych pojawia się termin Les Grand Courriers de la Mode – „posłańcy mody”. W Anglii używano także często określenia wskazującego na ich konstrukcję: jointed baby – nazwa ta trudna jest do przetłumaczenia na język polski. Termin „jointed” oznacza w tym wypadku, że lalka ma ruchome kończyny, a słowem „baby” nazywano wówczas potocznie lalkę. Określano je także wprost jako mannequins, „manekiny” – a nawet puppets– „kukiełki”.
Twarz „pandory” - budowa i wygląd lalki-modelki w XVIII wieku
Próba odtworzenia wyglądu i budowy” pandory” okazuje się niełatwym zadaniem - mimo ich powszechności zachowało się tylko kilka egzemplarzy lalek tego rodzaju.
Lalka-modelka a lalka do zabawy
Dane na temat wyglądu i konstrukcji „lalek modowych” z XVIII w. można uzyskać dzięki analizie zachowanych obiektów, a także zachowanych ówczesnych lalek dla dzieci i lalek-bibelotów, produkowanych dla dorosłych. Rodzi się tu zasadnicza trudność – wieloznaczność lalki i łatwość, z jaką wciela się ona w rozmaite role, sprawia, że muzealnicy i kolekcjonerzy miewają trudności z odróżnieniem lalek-zabawek od lalek- modelek. Odróżnienie poszczególnych typów lalek jest tym trudniejsze, że niekiedy ci sami rzemieślnicy wykonywali wszystkie rodzaje lalek. W osiemnastowiecznej Francji zarówno zabawki jak i ozdobne lalki wytwarzane dla dorosłych a także „lalki modowe” nazywano „bibelotami” a produkowali je rzemieślnicy określani jako bimblotiers. „producenci bibelotów”. W Dictionnaire universel de commerce informacje o lalkach-modelkach znajdują się pod zbiorczym hasłem bimbloterie, (produkcja bibelotów) poświęconym ogólnie rzemieślnikom i manufakturom wytwarzającym różnorakie bibeloty, w tym dziecięce zabawki i lalki a także kosztowne, bogato ubrane lalki, wysyłane na prowincję i za granicę w celu propagowania francuskiej mody.
Prawdopodobnie lalki służące jako „kurierki mody” nie różniły się, jeśli chodzi o samą ich konstrukcję, od lalek zabawek. Potwierdza to zaskakująca czasem toporność i schematyczność zachowanych „pandor”, przy jednoczesnej wykwintności i kosztowności ich ubiorów. Budowa nielicznych zachowanych „pandor” faktycznie nie różni się od konstrukcji lalek dla dzieci z tej samej epoki. Powstaje zatem pytanie: w jaki sposób odróżnić „pandorę” od lalki-zabawki? Okazuje się, że główną różnicą pomiędzy nimi jest pełniona przez lalkę funkcja. Tym, co odróżnia lalkę modelkę od zabawki jest przede wszystkim doskonałość jej stroju i fryzury, dokładność odwzorowania detali ubioru. W przypadku „pandor” to nie lalka jest ważna – istotny jest jedynie jej strój, a lalka stanowi jedynie rusztowanie, zredukowana zostaje do roli manekina.
Granica pomiędzy lalką-modelką a lalką-zabawką jest tym bardziej płynna, że dziecko mogło użyć „pandorę” jako zabawkę i faktycznie uważa się, że większość „lalek modowych” po wykorzystaniu trafiła w ręce dzieci jako zabawki. Z drugiej strony osoba dorosła mogła czerpać wiedzę o modzie z ubiorów lalki przeznaczonej z założenia dla dziecka – trzeba bowiem pamiętać, że lalki dla dzieci aż do połowy XIX w miały najczęściej postać dorosłej kobiety i ubrane były zgodnie z obowiązującą modą w stroje dla dorosłych. Dziewczynki bawiły się lalkami o postaci damy, ubranej w najmodniejszy strój. Mogły być to także lalki kawalerowie, a nawet zakonnice czy przekupki – zwykle jednak postaci ze świata dorosłych, który dziecko w swych zabawach starało się naśladować. Lalki – niemowlęta stały się powszechne dopiero po 1851 roku! Nie można także zapominać, że same dzieci ubierano w zminiaturyzowane wersje strojów dla dorosłych. – nie inaczej były zatem ubrane ich lalki. Lalka w stroju damy pełniła ważną funkcję edukacyjną – miała uczyć dziewczynki jak nosić dworskie stroje – uczyła prezencji - uczyła, jak stać się dorosłą kobietą. Tym trudniej odróżnić obecnie zabawkowe lalki od „lalek modowych”. Na wielu obrazach i rycinach widzimy dziewczynki trzymające lalkę-damę. Nie sposób ustalić, czy były to istotnie zabawki, czy oddane dziecku do zabawy, nieaktualne już” lalki-modelki”. Czy księżniczka Arabella Stuart na portrecie z 1577 r. trzyma lalkę-modelkę czy zabawkę godną księżniczki? Z kolei niektóre zachowane w muzealnych zbiorach imponująco ubrane lalki to niekiedy nie „pandory”, a kosztowne zabawki dzieci z bogatych rodzin.
Dlatego analiza budowy i wyglądu zachowanych lalek przeznaczonych dla dzieci pozwala uzyskać wiedzę także na temat konstrukcji „pandory”.
Budowa i wygląd lalek-modelek
Lalki wytwarzano najczęściej z drewna, a także z wosku oraz masy papierowej. Istniały też lalki szmaciane – przykładem materiałowej „pandory” jest lalka z XVI w. znajdująca się w Livrustkammaren w Sztokholmie. Najdawniejsze lalki-modelki, wysyłane jako królewskie dary, bywały też wykonywane z kosztownych tworzyw, takich jak kość słoniowa.
Szczególnie popularnym materiałem do wyrobu lalek w XVII i XVIII w, było drewno – toteż najwięcej zachowanych „pandor” jest drewniana.
Na podstawie wyglądu znajdujących się w kolekcjach muzealnych drewnianych lalek-modelek, lalek-zabawek i bibelotów dla dorosłych z tego okresu można pokusić się o naszkicowanie ogólnego opisu budowy i dekoracji drewnianej „panodry”.
Jak wspomniano lalki-modelki, oraz lalki-zabawki miały postać dorosłej kobiety - zarówno lalki renesansowe (znane nam z portretów i rysunków), jak i lalki z XVII czy XVIII wieku odwzorowują kształt figury kobiecej uważany w danej epoce za idealny.
Lalki osiemnastowieczne mają najczęściej wyidealizowany kształt ciała – z niezwykle cienką talią i spadzistymi ramionami - nawet rozebrana lalka wygląda jakby wciąż była w gorsecie. Dobrym przykładem owego przerysowanego i schematycznego wyidealizowania kobiecej figury jest angielska drewniana lalka z początków XVIII wieku przechowywana w zbiorach Victoria and Albert Museum (nr katalogowy misc.264-1978) LINK Na przykładzie tej lalki można wyobrazić sobie, jak mogły wyglądać rozebrane lalki-modelki.
Tułów tego typu lalki najczęściej rzeźbiono lub toczono wraz z głową z jednego kawałka drewna – szyja była nieruchoma. (Warto nadmienić, że lalki angielskie, nazywane przez kolekcjonerów Queen Anne charakteryzowały się nieproporcjonalnie dużą głową). Nogi również były drewniane - często mocowano je do tułowia za pomocą zawiasów- niekiedy posiadały również zawiasy pozwalające na zginanie się w kolanach. Przedramiona i dłonie także robiono z drewna, natomiast górna część ramion u większości zachowanych lalek wykonana jest z lnu lub skórki jagnięcej i przyczepiona do ramion na przykład gwoździkami. (Niekiedy tylko głowa, przedramiona i nogi były drewniane, a korpus lalki robiono ze skórki jagnięcej i usztywniano drewnianym prętem znajdującym się wewnątrz.) Drewniane części lalki pokrywano grubym gruntem wykonanym z gipsu, kredy i kleju (tak zwane „gesso”, a następnie malowano farbami olejnymi i werniksowano. Zdarzało się, że tylko widoczne części lalki – dekolt, twarz i przedramiona były zagruntowane i pomalowane, a korpus pozostawał z surowego drewna.
Oczy drewnianych lalek bywały po prostu namalowane, jednak w XVIII w. bardzo popularne stały się szklane lub ceramiczne oczy wprawione w twarz lalki. Brwi i rzęsy malowano w formie kreseczek, najczęściej czarną lub brązową farbą. Lalki miały przeważnie nienaturalnie białe twarze i modne w owym czasie wyraziste czerwone rumieńce – podobny przerysowany makijaż stosowały ówczesne kobiety. Gdy trwała moda na muszki, twarze lalek ozdabiano dodatkowo namalowanymi muszkami. Lalki nosiły peruki, bardzo często wykonane z włosów ludzkich.
Istnieje hipoteza, że dawniejsze lalki, widoczne na renesansowych portretach mogły nie mieć nóg, a zamiast nich stożkowatą drewnianą podstawę, będącą dobrym rusztowaniem dla fortugału i sukni lalki.
Specjaliści nie są zgodni, jakiej wielkości były „pandory”. Zwłaszcza bardzo niewiele wiadomo na temat wyglądu i wielkości najstarszych, renesansowych lalek –modelek. Niektórzy badacze sugerują, wnioskując na podstawie ich ogromnego kosztu, zapisanego w dworskich księgach rachunkowych, że mogły to być nawet figury wielkości człowieka – czyli manekiny.
Niewiele wiemy także o rozmiarach lalek-modelek z XVIII w. Wydaje się, że panowała bardzo duża różnorodność ich rozmiarów – bywały lalki bardzo małe, istniały podobno także lalki-manekiny prawie tak wysokie, jak dorosła kobieta. Dominuje pogląd, że na ogół „pandory” były dość duże, na podstawie zachowanych egzemplarzy wydaje się, że najczęściej mierzyły około 60 lub 90 cm. Przykładowo jedna z nielicznych zachowanych lalek tego rodzaju z XVIII w., znajdująca się w zbiorach Rijksmuseum w Amestardamie ma 66 cm wzrostu, zaś „pandora” z kolekcji londyńskiego Victoria and Albert Museum mierzy 60 cm.
Interesującą kwestią jest, czy istniały męskie „lalki modowe”. W zapisach, pamiętnikach, satyrycznych tekstach z epoki wspominane są głównie lalki-kobiety, ale w Dictionnaire universel de commerce w opisie lalek-modelek Savary wspomina, że były to „zarówno damy jak i kawalerowie”. Nie zachował się żaden egzemplarz „pandory„w stroju męskim, przetrwały natomiast lalki zabawki o postaci kawalerów, oraz nieliczne lalki wyrabiane jako bibeloty dla dorosłych, takie jak lalka nazywana Lord Clapham, przechowywana w zbiorach Victoria and Albert Museum. Znajdujący się w kolekcji Los Angeles County Museum of Art drewniany kawaler w stroju ekstrawaganckiego dandysa z epoki rewolucji francuskiej, dawniej uważany za okaz męskiej „lalki modowej” z końca XVIII w. po szczegółowych badaniach okazał się być marionetką z XIX w. przerobioną na lalkę. LINK
Przykłady zachowanych lalek-modelek
Opis kilku wybranych lalek-modelek oraz szczególnie cennych lalek przeznaczonych dla dorosłych, zachowanych w zbiorach muzealnych, pozwoli lepiej poznać ich wygląd. Niestety w polskich muzeach nie ma ani jednego obiektu tego rodzaju – tylko nieliczne muzea na świecie mogą się poszczycić podobnymi eksponatami, tak niewiele ich przetrwało do naszych czasów.
Niezwykle ważnym zabytkiem lalkarstwa jest lalka ze zbiorów muzeum Livrustkammaren w Sztokholmie. Podobno należała do jednej z córek króla Karola IX. Uważana jest za „lalkę modową” - stanowi wyjątkowy przykład dworskiej lalki-modelki z XVI w. Datowana jest na 1590 rok. Jest to najstarsza znana lalka tego rodzaju – lalki starsze niż osiemnastowieczne są bardzo rzadkie. Interesująca dla historyków lalek i zabawek jest także sama technika, w jakiej wykonano lalkę ze Sztokholmu – jest to bowiem lalka szmaciana. Dawne lalki szmaciane jako wykonane z nietrwałych tworzyw, miały niewielką szansę przetrwania, ta zaś zachowała się w idealnym stanie.
Lalka, ubrana w precyzyjnie odwzorowany strój, jest stosunkowo mała – ma około 16 centymetrów wysokości.
Wyjątkowo ciekawa jest konstrukcja lalki - druciany szkielet owinięto pasmami jedwabnych nici, uzyskując w ten sposób schematyczny kształt ludzkiej sylwetki. Twarz lalki obciągnięta jest tkaniną – taftą w jasnym cielistym kolorze, na której jedwabnymi nićmi wyhaftowano rysy twarzy. Skomplikowaną fryzurę wykonano z ludzkich włosów, splecionych częściowo w małe warkocze, udekorowanych prawdziwymi perłami. Fryzura zwieńczona jest diademem z pereł.
Kosztowny kostium składa się z jedwabnego stanika i spódnicy wierzchniej w kolorze złamanego fioletu, oraz dwu halek – z aksamitu i jedwabnej tafty. Oddzielne, niewszywane rękawy były niegdyś czerwone, obecnie spłowiały. Cały strój jest zdobiony haftem ze złotych nici. Rękawy udekorowano złotymi nićmi i gęsto obszyto prawdziwymi perłami. Lalka trzyma haftowaną mufkę. Bieliznę stanowi prosta lniana koszula.
Zastanawiający jest kontrast pomiędzy niezdarną, naiwnie wykonaną postacią lalki a cennymi tworzywami, z jakich ją wykonano. Lalki z gałganków kojarzą się zwykle z zabawkami najbiedniejszych dzieci – tu mamy zaś do czynienia z kosztownym, luksusowym obiektem, prawdopodobnie lalką-modelką. Yassana C. Croizat uważa, że ten sposób wykonywania lalek mógł być dość powszechny na renesansowych dworach, gdyż lalkę o takiej konstrukcji mógłby uszyć w całości dworski krawiec, zaś druciany szkielet pozwalał łatwo wyeksponować ubiór.
Za przykład klasycznej, osiemnastowiecznej francuskiej „pandory” uważana jest lalka z kolekcji Rijksmuseum, datowana na około 1760 rok. Tak wyglądała prawdopodobnie większość wysyłanych z Francji lalek-modelek.
Lalka jest wysoka – ma 66 centymetrów wzrostu. Jest to typowa drewniana „pandora” – jej korpus, głowę, przedramiona i nogi wykonano z drewna. Twarz pokryta jest gipsem, na który nałożono grunt klejowo-kredowy (gesso) a następnie pomalowano farbami olejnymi i zawerniksowano. Karnacja lalki jest żółtawa, rumieńce na policzkach – różowe. Mały podbródek i trójkątny zadarty nosek oraz dość wąskie usta wpisują się w kanon urody modny w owym czasie. Oczy lalki o ciemnych źrenicach mają kształt migdałów – są szklane lub porcelanowe. Obwiedzione są namalowanymi pędzelkiem brązowymi kropeczkami, w kącikach oczu widnieją czerwone kropeczki. Brwi także zaakcentowane są linią brązowych kropek.
Przedramiona i dłonie lalki są drewniane, ale ramiona to proste tuby uszyte z lnu i wypchane. Nogi i korpus wykonano z niestarannie wykończonego drewna.
Lalka nosi perukę z zaczesanych do tylu srebrno-szarych pudrowanych włosów, związanych z tylu w węzeł, po obu stronach twarzy zwisają zaś podwójne loki.
Ubrana jest w precyzyjnie odwzorowany strój modnej rokokowej damy, wraz z gorsetem i bielizną. Jej kostium nosi widoczne ślady niszczycielskiego działania czasu, ale wciąż prezentuje się bardzo efektownie.
Ubrana jest w robe à la française - dwuczęściową suknię, dopasowaną w talii, składającą się ze spódnicy spodniej (tu z fartuszkiem) i otwartej sukni wierzchniej z luźnym trenem spływającym z tyłu od linii ramion. Suknia à la française opiera się na usztywniającej konstrukcji, stelażu zwanym panier czyli po polsku – na rogówce. Zależnie od kształtu panier, wyróżniano rozmaite typy sukni: „w stoliczek”, „w gondolę”. Suknie bardzo rozszerzone na boki, na których można było swobodnie oprzeć łokcie nazywano „łokciowymi” (a coudes). Kreacja noszona przez opisywaną tu lalkę to typowa suknia „łokciowa”, płaska z przodu i z tyłu a szeroka po bokach - ma szerokość 130 cm, czyli niemal dwa razy tyle ile wynosi wysokość samej lalki. Uszyta jest z bawełny malowanej w duże kwiatowe wzory. Fartuszek, zasłaniający część widoczną spódnicy spodniej ozdobiony jest falbankami. Rękawy sukni zakończone są falbanami i koronkowymi angażantami. Robe à la française noszono z bawetem, czyli trójkątną wstawka zasłaniającą przód stanika, zwykle bogato zdobioną. Bawet lalki wykonany jest z brązowego lnu, niegdyś udekorowany był różową jedwabną wstążką, Rzędy kokard zdobiących bawet nazywano „drabinką” – niestety po wstążce pozostały ledwo widoczne ślady. Dekolt osłania pasek tiulu a na szyi lalki zachował się naszyjnik w formie kołnierzyka ze wstążek z doskonałego jakościowo jedwabiu. W bardzo dobrym stanie są mitenki z jagnięcej skórki.
Precyzyjnie wykonany gorset z niebieskiego lnu jest wzmocniony fiszbinami i obszyty jasnoniebieską wstążką. Panier, na którym wspiera się suknia lalki, uszyto z usztywnionej szorstkiej tkaniny bawełnianej. Lalka posiada pełen komplet lnianej bielizny oraz dzianinowe bawełniane pończochy. Buciki z błękitnego jedwabiu mają skórzane podeszwy i dość niskie obcasy.
Szczególnie piękna robe à la française z drugiej połowy XVIII w. dla lalki znajduje się w zbiorach Museum of Fine Arts w Bostonie. Doskonale zachowana suknia uszyta jest różowej jedwabnej tafty. Niestety nie przetrwała lalka, która ją nosiła. LINK
W angielskim The Fashion Museum w Bath przechowywana jest wyjątkowo strojna jedwabna dworska suknia dla lalki-modelki o wysokości około 60 cm, datowana na około 1765-1775r. LINK
Imponującą kolekcję dawnych lalek zgromadzono w Victoria &Albert Museum w Londynie. Znajduje się tam między innymi angielska „pandora” z lat 50. XVIII wieku. LINK
Zachowała się w doskonałym stanie – przetrwały nawet osiemnastowieczne szpilki mocujące elementy stroju – wydaje się, że lalka ta nigdy nie była przebierana ani nie służyła zabawie. Drewniana „pandora” wysokości 60 cm przyciąga uwagę wyrazistym makijażem odzwierciedlającym panujące wówczas kanony piękna. Powtarza się stały schemat dekoracji twarzy, występujący także u francuskich lalek: szklane lub ceramiczne oczy, obwiedzione szeregiem kropeczek imitujących rzęsy, kropkowane brwi, szerokie czerwone rumieńce. Ubrana jest w kompletny strój modnej damy z końca lat 50. Nosi robe à la française wraz ze wszystkimi niezbędnymi elementami, takimi jak bawet, spódnica spodnia i komplet halek. Rękawy sukni ozdobione są angażantami, Pod suknią kryje się doskonale odwzorowana bielizna wraz z gorsetem i koszulą, lalka posiada także parę pończoch i buciki. Ciekawym elementem stroju jest oddzielna kieszeń – w osiemnastym wieku kieszeni nie wszywano - były mocowane wokół talii tasiemkami, a sięgano do nich przez rozcięcia w sukni. „Pandora” ma nawet kieszonkowy zegarek. Przetrwało także pudełko, w którym przewożono lalkę.
Godna uwagi jest para drewnianych angielskich lalek z końca XVII w., znana jako Lord i Lady Clapham. LINK LINK Te niezwykłe lalki nie pełniły funkcji ”lalek-modelek”, powstały jednak prawdopodobnie z myślą o rozrywce osób dorosłych – jako bibeloty; nigdy nie służyły ani nie miały służyć zabawie dzieci. Lalki noszą kostiumy obrazujące wiernie modę epoki, w której powstały. Precyzja odwzorowania każdego detalu ubioru i akcesoriów czyni je bezcennym źródłem danych nie tylko dla historyków lalkarstwa, ale i dla historyków ubioru. Na przykładzie tych dwóch lalek można uzmysłowić sobie, jak realistyczne bywały stroje lalek – ich garderoba to po prostu ówczesna moda w miniaturze. Nie różnią się w tym od „pandor”, choć ich misją nie było prezentowanie mody, a raczej sportretowanie modnie ubranej damy i kawalera z wyższych warstw społecznych.
Obie lalki posiadają komplet eleganckich strojów wyjściowych oraz ubiory domowe: negliże, koszule nocne, szlafrok. Zachwycający jest usztywniony fiszbinami gorset, będący zminiaturyzowaną wersją prawdziwego gorsetu. Fiszbiny są zresztą tej samej grubości co w kobiecym gorsecie. LINK
Szczególnie cenne są ubiory domowe, gdyż zachowało się bardzo niewiele podobnych zabytków z przełomu XVII i XVIII w.
Lord i lady Clapham przypominają znane zachowane „pandory” także w intrygującym kontraście pomiędzy wyrafinowaniem kostiumów a prostotą budowy samych lalek. Wydaje się to wspólną cechą znanych nam lalek z XVII i z XVIII w. Ich konstrukcja i sposób wykończenia jest podobna do budowy opisanych powyżej drewnianych lalek. Wydaje się to potwierdzać tezę, że to głownie strój i akcesoria świadczyły o wartości lalki i definiowały jej funkcję.
Koniec ery „pandor”
Upowszechnienie się żurnali mody oraz albumów z planszami przedstawiającymi modne stroje przyniosło kres „pandorom”. Kosztowne i trudne w transporcie drewniane lalki-modelki przestały być potrzebne - to żurnale stały się podstawowym źródłem wiedzy o zmianach w modzie. Już w XVII w. we francuskim piśmie Mercure galant zamieszczano dość sporadycznie informacje o modnych fasonach, zaś w drugiej połowie XVIII wieku nastąpił prawdziwy rozkwit drukowanych publikacji dotyczących mody. Pierwszy francuski żurnal, zawierający kolorowe ryciny, Cabinet des Modes pojawił się w 1785 roku, w Anglii ryciny poświęcone modzie po raz pierwszy opublikowano w 1771 roku w The Lady’s magazine. Pisma dotyczące modnych tendencji zaczęto wydawać w większości krajów Europy – podawano w nich głównie informacje o modzie francuskiej. Powszechność i dostępność żurnali praktycznie wyrugowała z rynku drewniane lalki – modelki. Drewniane „pandory” prawdopodobnie przestały być używane w ostatnich latach XVIII w. Nie był to jednak koniec historii lalki w służbie mody.
Papierowe lalki
Gdy drukowane periodyki stawały się coraz popularniejsze, a druk, dzięki postępowi w dziedzinie technologii drukarskiej, coraz tańszy, pojawiła się ciekawa odmiana lalki-modelki – lalka papierowa. Było to nowe wcielenie „pandory” – lalka i żurnalowa rycina w jednym. LINK LINK
Lalki papierowe stały się popularne w całej Europie w latach 90. XVIII w. i stanowiły lubianą rozrywkę dorosłych i dzieci także w XIX w. Uważano je za wynalazek Anglików i nazywano „angielskimi lalkami”. Były to nadrukowane na kartoniku i wycinane płaskie postaci kobiet i mężczyzn – można było na nie nakładać wycięte z papieru ubiory, zmieniać im papierowe fryzury i kapelusze. Natychmiast stały się powszechnie dostępną, niedrogą zabawką dzieci, ale wykorzystywano je także jako narzędzie informacji o modzie. Damy i kawalerowie mogli za ich pomocą komponować i „przymierzać” modne zestawy strojów, sprawdzać, czy poszczególne elementy garderoby dobrze się razem prezentują. Drukowano je zwykle na planszach i sprzedawano w kopertach. Była to tania i efektywna metoda rozpowszechniania danych o modnych tendencjach, dostępna także dla mniej zamożnych odbiorców. Papierowa „angielska lalka” może posłużyć jako doskonała ilustracja procesu rewolucji konsumpcyjnej i postępującej demokratyzacji mody.
***
W XIX wieku nastąpił ogromny postęp w dziedzinie produkcji lalek i zabawek. Produkowane wówczas realistyczne lalki z wosku i lalki porcelanowe zachwycają do dziś pieczołowitością wykonania i mistrzostwem lalkarskiego rzemiosła. Lalki nosiły najmodniejsze stroje, często szyte przez zawodowe krawcowe – prawdziwe haute couture dla lalek. Zachęcano dziewczynki do kupowania lub szycia lalkom ubiorów zgodnych ze zmieniającymi się błyskawicznie trendami – toteż owe modnie ubrane lalki także określane są przez specjalistów i kolekcjonerów jako fashion dolls, „lalki modowe”. Trzeba jednak pamiętać, że imponujące porcelanowe damy z XIX w. służyły już wyłącznie zabawie dzieci.
Współczesne wcielenie lalki modelki to popularna Barbie, wiernie odzwierciedlająca wszelkie zmiany w modzie i aktualne trendy, równie powszechna i łatwo dostępna, jak tanie papierowe laleczki z końca XVIII w. Oprócz Barbie-zabawek produkowane są także luksusowe wersje Barbie przeznaczone specjalnie dla dorosłych kolekcjonerów i miłośników mody, ubierane przez najsławniejszych projektantów, takich jak Karl Lagerfeld czy Versace - można je nazwać „pandorami” naszych czasów: po raz kolejny lalka porzuca funkcję zabawki i uosabia zwodniczy czar kapryśnej mody.
Bibliografia
  • Manfred Bachmann, Claus Hansmann, Das Grosse Puppenbuch, Edition Leipzig, Leipzig 1971
  • Manfred Bachmann, Claus Hansmann, Dolls The Wide World Over. An Historical Account., przeł. z jęz. niemieckiego Ruth Michaelis-Jena, Harrap London, London 1973
  • Max von Boehn, Dolls, przeł. z jęz. niemieckiego Josephine Nicoll, Dover Publications, INC., New York 1972
  • François Boucher, Historia mody. Dzieje ubiorów od czasów prehistorycznych do końca XX wieku, przeł. z jęz. francuskiego Piotr Wrzosek, Arkady, Warszawa 2003.
  • Jan Bujak, Zabawki w Europie: zarys dziejów - rozwój zainteresowań, Uniwersytet Jagielloński, Kraków 1988
  • Correspondance inédite de Marie Antoinette, pod redakcją Paul Vogt d'Hunolstein, E. Dentu, Paris 1864, https://books.google.pl/books?id=WQdbAAAAQAAJ&printsec=frontcover&hl=pl&source=gbs_ge_summary_r&cad=0#v=onepage&q&f=false [dostęp 21-07-2017]
  • Yassana C.Croizat, „Living Dolls”: François Ier Dresses His Women w: Renaissance Quaterly, Volume 60, Number 1, Spring 2007, s. 94-130
  • Clarissa M. Esguerra,Susan Schmalz, Charlotte Eng, The Smallest Reigning Man: The Incroyable Doll w: LACMA Unframed, August 19, 2016, publikacja on-line LINK [dostęp 21-07-2017]
  • Marguerite Fawdry, Deborah Brown, Sarah Postgate, Mary Hillier, Pollock’s Dictionary of English Dolls, Robert Hale LTD, London 1982
  • Antonia Fraser, Dolls, Octopus Books Limited , London 1973
  • Carlo Goldoni, Pamiętniki, przeł. z jęz. włoskiego M. Rzepińska, PIW, Warszawa 1958
  • Mary Hillier, Dolls and Dollmakers, Weidenfeld And Nicolson, London 1968
  • Constance Eileen King, The Collector’s History of Dolls, St. Martin's Press, New York, 1978
  • Léon de Laborde, Glossaire français du Moyen âge : à l'usage de l'archéologue et de l'amateur des arts. (précédé de) L'inventaire des bijoux de Louis, duc d'Anjou, dressé vers 1360 , Paris 1872 ([Reproduction en fac-similé] Reprint : Genewa 1975), LINK [dostęp 26-05-2017 ]
  • A. M. Lubberhuizen van Gelder, Een modepop, w: Bulletin van het Rijksmuseum, 4de Jaarg., Nr. 1 (1956), s. 10-15 LINK [dostęp: 26-05-2017 ]
  • Bożena Kaczmarczyk, Lalki do zabawy i nie tylko...O formie i funkcji lalek w kulturze tradycyjnej i współczesnej, w: Zabawy i zabawki, Kielce, Rok XI nr 1-4/2013, s.10-43
  • Neil McKendrick, John Brewer and J. H. Plumb, The birth of a consumer society : the commercialization of eighteenth-century England, Europa Publications Limited, London 1982
  • Louis-Sébastien Mercier, Tableau de Paris, Nouvelle edition, Amsterdam 1782, tom II
  • Bertrand Meyer-Stabley, Kobiety które wstrząsnęły światem mody, przeł. z jęz. francuskiego Monika Szewc-Osiecka i Urszula Basałaj, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2014
  • Charles de Montesquieu, Listy perskie, przeł. z jęz. francuskiego Tadeusz Boy-Żeleński, CIL Polska – Kolekcje, Warszawa 2000
  • Ewa Orlińska-Mianowska, Modny świat XVIII i początku XIX wieku, BOSZ, Olszanica, 2003
  • Juliette Peers, The Fashion doll. From Bébé Jumeau to Barbie, BERG, Oxford, New York 2004
  • Leslie Reinhardt, Serious Daughters Dolls, Dress, and Female Virtue in the Eighteenth Century, w: American Art, Vol. 20, No. 2 (Summer 2006), s. 32-55, LINK [dostęp 26-05-2017 ]
  • Daniel Roche, The Culture of Clothing: Dress and Fashion in the Ancien Régime, przeł. z jęz francuskiego, Jean Birrel, Cambridge University Press, Cambridge 1996
  • Jacques Savary des Brûlons, Dictionnaire universel de commerce. T. 1(A-B) Nouvelle édition, Paris, 1741 LINK [dostęp 20.07.2017]
  • Jacques Savary des Brûlons, Dictionnaire universel de commerce. T. 3 (L-Z) Nouvelle édition, Paris, 1741 LINK [dostęp 20.07.2017]
  • Maree Tarnowska, Fashion dolls, Souvenir Press, London 1986
  • The Spectator. A corrected edition with prefaces historical and biographical by Alexander Chalmers a.m, in eight volumes, vol .IV, London 1806 LINK [dostęp 17.07.2017]
  • Jacek Żukowski, Lalki i portrety, czyli zanim powstały żurnale, LINK [dostęp 07-08-2017]
© Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie 2018. Wszelkie prawa zastrzeżone.
stat